Dyscyplina na zajęciach z dziećmi.
To musisz wiedzieć!

Dyscyplina na zajęciach z dziećmi = absolutny temat rzeka. Dlatego dziś pierwszych „kilka” słów tytułem wstępu . Jeżeli zauważysz coś, co szczególnie Cię zainteresuje, koniecznie daj znać w komentarzu – postaram się rozwinąć wątek w przyszłości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak realnie radzić sobie z utrzymaniem dyscypliny na zajęciach z dziećmi,
- na co zwrócić uwagę, zanim uznasz, że problem leży po stronie grupy,
- dlaczego dyscyplina to coś więcej niż cisza na zajęciach,
- czym de facto jest uważność nauczyciela (na dzieci i na siebie),
- gdzie szukać dalszych, bardziej szczegółowych rozwiązań związanych na problemy z dyscypliną – jeśli tylko zechcesz pójść o krok dalej :).
Zacznijmy od tego, że KAŻDY mierzy się z kwestią utrzymania dyscypliny na zajęciach, tyle że nie zawsze urasta ona do rangi większego problemu.
A to dlatego, że…
sytuacja każdego nauczyciela / lektora jest inna! Pracujemy w zróżnicowanych warunkach, trafiamy na różne grupy – nawet w obrębie tych, z którymi pracujemy, nie ma przecież dokładnie dwóch takich samych.
Dlatego nie istnieje niestety jedno uniwersalne rozwiązanie na kwestie związane z dyscypliną.
Istnieje za to szereg czynników, które mogą wpływać na funkcjonowanie grupy, takich jak:
- pora o której odbywają się zajęcia,
- ogólny brak zasad czy niezorganizowanie danej grupy (bo np. dla wszystkich jest nowa i trzeba nauczyć się z nią pracować),
- to, co dzieje się przed zajęciami, albo w całym tygodniu (może odbywa się dużo różnych zajęć, lub angielski jest już któryś z kolei…).
Bywa, że na te sprawy nie mamy wpływu, ale na pewno można zrobić jedno – obserwować grupę i to, co pozytywnie na nią działa, a następnie starać się dopasować do jej potrzeb. To nie jest łatwe, ale za to skuteczne!
W kontekście pożądanych cech nauczyciela często pada hasło elastyczność. Ale ja ponad nią postawiłabym właśnie uważność – uważność nakierowaną na potrzeby dzieci i (uwaga!) własne.
No dobra, ale co właściwie oznacza ta uważność w praktyce?
1. Zaczyna się… zanim zaczniemy
Czasem problem z dyscypliną nie pojawia się w trakcie zajęć, a już na wejściu.
Dlatego warto zwrócić uwagę na to:
- w jakiej formie dzieci przychodzą / rozpoczynają zajęcia (= czy nie są rozbiegane, zmęczone, przebodźcowane?),
- czy potrzebują najpierw wyciszenia, czy wręcz przeciwnie – rozładowania energii.
Wniosek: nie zawsze „plan A” będzie najlepszym planem. Czasem zamiast od razu siadać w kole, lepiej rozpocząć zajęcia bardziej ruchowo. Np. od krótkiego, znanego rytuału, który daje połączy odrobinę ruchu z usadzaniem dzieci w kole.
Moja rada: zawsze miej pod ręką „plan B” – krótkie aktywności przygotowane właśnie na takie okazje, kiedy widzisz, że twój „plan A” po prostu nie wyjdzie! 🙂
Jeśli szukasz konkretnych rozwiązań, gotowych pomysłów na:
- rozpoczęcie zajęć (wyciszająco lub ruchowo),
- „plan B” zawsze pod ręką,
- aktywności, które realnie pomagają ogarnąć grupę,
właśnie takie treści już czekają na Ciebie na mojej Planecie Inspiracji – platformie dla nauczycielek pracujących z dziećmi, które chcą uczyć kreatywnie i z głową!
Do Planety dołączysz do do 7.02 na www.planet.fullofideas.pl.
2. Dyscyplina ≠ cisza absolutna
To ważne, bo często właśnie tu pojawia się nauczycielska frustracja.
Dobrze funkcjonująca grupa przedszkolna nie musi (a wręcz nie powinna) być idealnie cicha.
Cisza bardzo często bywa mylona z dyscypliną.
Tymczasem cisza może oznaczać:
- skupienie i zaangażowanie,
- ale też „napięcie”, które de facto blokuje punkt pierwszy…
W pracy z młodszymi dziećmi aktywność, ruch i rozmowy są czymś zupełnie naturalnym. Dlatego większy poziom hałasu sam w sobie nie jest problemem.
Staje się nim wtedy, gdy:
- dzieci jako grupa tracą koncentrację,
- nie reagują na ustalone sygnały,
- nie wiedzą, co mają w danym momencie robić,
- a Tobie trudno przebić się z tłumaczeniem / wprowadzaniem tego, co zaplanowałaś_eś.
Zanim więc skupisz się na absolutnej ciszy, warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć,
co realnie zapewnia dyscyplinę w grupie przedszkolnej (wczesnoszkolnej):
✓ dzieci mające poczucie bezpieczeństwa,
✓ przewidywalność (dzieci wiedzą, co je czeka i w jakiej kolejności),
✓ zainteresowanie ze strony dzieci, które sprawia, że chcą brać udział w zajęciach,
✓ spójne reakcje dorosłego i poczucie, że ktoś panuje nad sytuacją,
✓ zajęcia dopasowane do realnych możliwości i potrzeb grupy.
Wniosek: Jeśli dzieci są zaangażowane, reagują na sygnały i wiedzą, czego się od nich oczekuje, nawet większy poziom hałasu nie oznacza „braku dyscypliny”, a po prostu… dzieci będące dziećmi .
Moja rada: już na starcie jasno określ, jaki „poziom głośności” jest OK w danym momencie zajęć. Możesz przedstawić to w ciekawy dla dzieci sposób!

Więcej na ten temat w swoim webinarze „Moja klasa, moje królestwo – tips and tricks for a succsessful start and happy classroom envinorement” – którego nagranie obejrzysz na Planecie Inspiracji – opowiada Beata Kruk-Zabawa (Ig: @look_at_me_learn).
3. Zasady - im prościej, tym lepiej
Przedszkolaki naprawdę potrzebują ram.
Problem zaczyna się wtedy, gdy:
- zasad jest za dużo,
- są niejasne,
- albo dzieci nie rozumieją, po co je wprowadzasz… np. siedzimy w kole i tylko w kole bo?
Najlepiej działają:
- zobrazowane w formie graficznej proste zasady, które dzieciom wytłumaczysz – co, po co i dlaczego tak, a nie inaczej,
- sformułowane w taki sposób, by było jasne CO JEST POŻĄDANE (co jako dzieci robimy, czego Ty jako nauczycielka oczekujesz)
- przypominane regularnie, lub zawsze dostępne w jednym konkretnym miejscu, np. w formie prostego plakatu :).
Jeśli łapiesz się na tym, że ciągle powtarzasz to samo („nie biegajcie”, „nogi na kokardkę”, „miało być koło…”), problem prawdopodobnie nie leży po stronie dzieci.
To sygnał, że:
- zasady nie są dla dzieci wystarczająco jasne,
- a Ty nie zapoznałaś_eś dzieci z tzw. działaniami naprawczymi = dzieci nie wiedzą, co konkretnie mają zrobić.
Moja rada: lepiej poświęcić na to chwilę na początku roku (albo po dłuższej przerwie) i przeprowadzić lekcję organizacyjną, niż przez kolejne miesiące „męczyć się” z tym samym tematem :).
Warto też pamiętać, że po dłuższych przerwach – takich jak np. ferie – zasady nie „trzymają się same”. Dla dzieci to zupełnie normalne, że trzeba je przypomnieć, odświeżyć i… znów trochę poćwiczyć w praktyce.
Jeśli chcesz zrobić to z głową, na Planecie Inspiracji czeka na Ciebie cały artykuł o tym, jak wprowadzać zasady, a do tego gotowe do druku materiały, które naprawdę ułatwiają pracę z grupą!
4. Reaguj, nie działaj automatycznie.
Ciągłe upominanie, podnoszenie głosu… wszyscy znamy te odruchy.
I wszyscy wiemy, że na dłuższą metę one nie rozwiązują problemu.
Czasem zamiast kolejnego „uspokajamy się” lepiej:
- skrócić zadanie,
- zmienić aktywność,
- dać dzieciom chwilę ruchu albo… wybór.
Często „trudne zachowanie” to po prostu informacja, że coś w danym momencie po prostu nie działa.
Moja rada: Zanim podniesiesz głos, spróbuj szybko przeanalizować sytuację: czy problemem nie jest przypadkiem to, że dana aktywność trwa już za długo / dzieciom brakuje ruchu / coś jest za trudne lub może… zbyt łatwe.
Czasem drobna zmiana wystarczy, żeby sytuacja sama „się rozwiązała”.
Jeśli potrzebujesz konkretnych podpowiedzi, gotowych pomysłów na aktywności:
- regulujące energię grupy,
- pomagające wrócić do koncentracji,
- możliwe do wdrożenia „od ręki”,
one już na Ciebie czekają – w tym jednym miejscu – na Planecie Inspiracji.
PAMIĘTAJ:
Do Planety dołączysz jeszcze tylko przez tydzień – do do 7.02 na www.planet.fullofideas.pl.
5. Zadbaj także o siebie!
Dzieci błyskawicznie wyczuwają:
- napięcie,
- zmęczenie,
- frustrację dorosłego.
Dlatego uważność na własne potrzeby, granice i poziom energii to nie fanaberia, tylko element pracy z grupą. Czasem największą zmianą jest… obniżenie oczekiwań na dany dzień. I to jest OK – w końcu nie jesteśmy robotami, a ludźmi, którzy jak najbardziej mają prawo do ludzkiego zmęczenia! 🙂
Szybkie tempo życia, dziesiątki codziennych obowiązków, praca, rodzina, pies do wyprowadzenia…łatwo w tym wszystkim zapomnieć, że nauczyciel_ka też ma swoje zasoby. I one nie są nieskończone!
Moja rada: Daj sobie odetchnąć i zamiast upierać się, że wszystko powinnaś robić sama, skorzystaj z gotowych rozwiązań, które realnie Cię odciążą i zdejmą sporą część pracowych obowiązków z głowy! 🙂
Właśnie po to stworzyłam Planetę Inspiracji – żebyś nie musiała być ani „kreatywna na zawołanie”, ani „pozostawiona sama sobie”.
W tej nauczycielskiej przestrzeni gotowe pomysły, sprawdzone rozwiązania i codzienne wsparcie masz zawsze na wyciągnięcie ręki! 🙂
Dołącz do naszej nauczycielskiej Społeczności już dziś, a zyskasz:
✅ oszczędność czasu (w końcu nie musisz wszystkiego wymyślać sama!),
✅ większy spokój i lekkość w planowaniu zajęć,
✅ inspiracje i sprawdzone pomysły, które działają cuda,
✅ i towarzystwo osób, które naprawdę Cię rozumieją!
- 00dni
- 00godzin
- 00minut
- 00sekund
Właśnie po to stworzyłam Planetę Inspiracji – żebyś nie musiała być ani „kreatywna na zawołanie”, ani „pozostawiona sama sobie”.
W tej nauczycielskiej przestrzeni gotowe pomysły, sprawdzone rozwiązania i codzienne wsparcie masz zawsze na wyciągnięcie ręki! 🙂
Dołącz do naszej nauczycielskiej Społeczności już dziś, a zyskasz:
✅ oszczędność czasu (w końcu nie musisz wszystkiego wymyślać sama!),
✅ większy spokój i lekkość w planowaniu zajęć,
✅ inspiracje i sprawdzone pomysły, które działają cuda,
✅ i towarzystwo osób, które naprawdę Cię rozumieją!
Jeśli szukasz konkretnych rozwiązań, gotowych pomysłów na: rozpoczęcie zajęć (wyciszająco lub ruchowo), „plan B” zawsze pod ręką, aktywności, które realnie pomagają ogarnąć grupę, właśnie takie treści już czekają na Ciebie na mojej Planecie Inspiracji – platformie dla nauczycielek pracujących z dziećmi, które chcą uczyć kreatywnie i z głową! Do Planety dołączysz do do 7.02 na www.planet.fullofideas.pl.
- 00dni
- 00godzin
- 00minut
- 00sekund
