Good morning! Witajcie w tę bardzo wiosenną niedzielę (przynajmniej u mnie ma być dziś ciepło i słonecznie, a już niedługo na pewno wszędzie zagości wiosna). Dziś będzie wpis nietypowy, ale za to jaki! Oto nadchodzi 5 złotych porad prosto z serca. Ode mnie dla Was! 🙂

Złota porada nr 1

Lubisz przygotowywać swoje pomoce dydaktyczne. Robisz to często i chętnie, ale… wszystko wycinasz de facto podwójnie? Najpierw wycinasz powiedzmy karty, potem laminujesz i znowu wycinasz? To ja Ci dziś powiem, że nie ma takiej potrzeby. Nie dokładaj sobie pracy (no chyba, że chcesz). Ja robię to tak:

  • Karty obrazkowe, które drukuję powiedzmy w formacie A5, drukuj podwójnie, czyli 2 na jednej kartce.
  • Jeżeli chcę mieć ładne tło, po prostu drukuję dwustronnie (drukując na zwykłej drukarce atramentowej, musisz użyć grubszego papieru, o gramaturze min 120, żeby nic nie przebijało na drugą stronę) – tę samą kartkę zadrukowuję z drugiej strony jakimiś ładnymi, kolorowymi bardziej lub mniej, znaczkami, wzorami itp. (tak, wiem, wiem, to zjada tusz, ale jeżeli faktycznie przy częstszym, albo nazwijmy to nauczycielskim drukowaniu w kolorze on kończy się w ekspresowym tempie, to znaczy, że pora zmienić drukarkę… 😉 Sama mam Brothera DCP 195C i dzielnie służy mi już od lat, tusze zmieniam może raz na pół roku. A drukuję… cóż – na potęgę!)
  • Laminuję w całości!
  • Dopiero potem wycinam karty. Jeżeli cokolwiek się rozwarstwia = folia odkleja się, po prostu przepuszczam wyciętą zalaminowaną kartę jeszcze raz przez laminator – to działa!

By karty lepiej się trzymały, nie rozwarstwiały przy częstym korzystaniu z nich, zawsze robię im zaokrąglone rogi. Nie chce Ci się szaleć z nożyczkami? Np. na Allegro kupisz do tego specjalny sprzęt – ozdobny „dziurkacz” do zaokrąglonych rogów. 

Złota porada nr 2

Lubisz fajne pomoce dydaktyczne takie, jak np. papierowe talerzyki, pod którymi można wszystko chować + wykorzystywać je do utrwalania słownictwa, ale A. nie masz na nie miejsca, bo Twoje pomoce dydaktyczne zajmują już każdy kąt Twojego domowego zacisza, B. trochę żal Ci kasy na coraz to nowe (dobra, ten punk B. jest pewnie nieco naciągany, bo wszyscy wiemy, że przedszkolni nauczyciele to prawdziwe freaki i po prostu lubią przeznaczać pół swojej wypłaty na kolorowe gadżety na zajęcia…)? STWÓRZ WERSJĘ UNIWERSALNĄ, DO WYKORZYSTANIA PRZY OKAZJI RÓŻNYCH TEMATÓW!

  • Ogarnij fajne talerzyki – polecam te z Flying Tiger (mało, że mają fajne wzorki to są często wykonane z jakiejś grubszej tektury i dzięki temu są po prostu trwalsze, mają też nietypowe kształty (nie masz tego sklepu w swojej okolicy? Nie smuć się, tylko dołączaj do moich Facebookowych grup – linki na końcu tego wpisu, w których już niedługo będą do wygrania super gadżety z Tigera!)
  • Na allegro zamów sobie rzepowe kółeczka samoprzylepne lub taśmę rzepową, również samoprzylepną.
  • Na talerzykach przyklej rzep (ja zazwyczaj przyklejam haczyki – wiecie, tę taką bardziej szorstką rzepową warstwę), a jego drugą część przyklej do dowolnych obrazków, kart wyrazowych, cyferek itp. – będziesz mogła/mógł dowolnie zmieniać to, co znajduje się na talerzykach, pod którymi będziesz coś chować lub które uczniowie będą po kolei odkrywać.

To samo możesz zrobić z kubeczkami, na których możesz przyczepiać coś od spodu. Tak przygotowane kubeczki mogą posłużyć Ci np. jako pionki w dużej grze planszowej (o wersji podłogowej możesz poczytać TU), a także do utrwalania słownictwa. Możesz coś pod nimi chować lub wykorzystywać złożone – jeden w drugi – wówczas uczniowie nie będą widzieli co znajduje się po drugiej stronie, mogą losować kubeczki po kolei, zaglądać na ich spód i nazywać to, co się tam znajduje. Sami też mogą układać je w odpowiedniej kolejności. Pomysłów na pewno sami macie jeszcze więcej.

Złota porada nr 3

Lubisz przygotowywać dla uczniów karty pracy, ale nikt nie finansuje Ci kserowania ich w ilościach hurtowych? ZRÓB SOBIE KARTY PRACY WIELOKROTNEGO UŻYTKU!

  • Wydrukuj karty pracy.
  • Zalaminuj (oczywiście niewypełnione!).
  • Zaopatrz się w suchościeralne flamastry, którymi uczniowie będą je wypełniać.
  • Po wykonaniu zadań, wystarczy zetrzeć flamaster ściereczką czy gąbeczką do naczyń.

Tak samo przygotować możesz karty wyrazowe lub plansze do BINGO, które przyjmą formę białej kartki podzielonej np. na 6 części – uczniowie sami będą wypełniać puste pola, swoimi rysunkami.

Złota porada nr 4

Lubisz wykorzystywać na zajęciach książeczki obrazkowe, ale ich ceny delikatnie mówiąc nie pozostają w dobrych stosunkach z zawartością Twojego portfela? WYKORZYSTUJ ICH POLSKOJĘZYCZNE WERSJE!

Oczywiście nie zawsze będzie to możliwe – nie wszystkie świetne pozycje są wydawane po polsku, jednak wiele z tych najbardziej znanych tak! Wiecie ile kosztowała mnie co prawda duża, ale w miękkiej oprawie anglojęzyczna wersja The Very Hungry Caterpillar? Prawie 40 zł! A to i tak nie taka zła cena. A wiecie ile zapłaciłam za ten sam format, tylko że w wersji kartonowej w polskojęzycznej księgarni internetowej? 27 zł!

Tekst tej książki znam na pamięć, ja go nawet uczniom nie czytam, naprawdę zarówno mnie, jak i im, na tym etapie, nie zrobi wielkiej różnicy język, w jakim jest w niej zapisany. Po co przepłacać? 🙂

Złota porada nr 5

Twoi uczniowie mają hopla na punkcie niektórych gier i zabaw? Masz wrażenie, że mogliby w nie grać/bawić się na okrągło, ale Tobie zaczynają się już nudzić lub po prostu masz wrażenie, że wypadałoby wprowadzić coś nowego? NIE SZUKAJ ALTERNATYW, SAMA/SAM JE WYMYŚLAJ!

Obserwuj i słuchaj swoich uczniów, na tej podstawie stwórz, przynajmniej w głowie, repertuar uwielbianych przez nich gier i zabaw, a następnie korzystaj ze sprawdzających się schematów, tworząc nowe gry i zabawy!

Jedna zabawa – wiele możliwości

Omówmy sobie to szybko na przykładzie mojej, i zresztą moich uczniów, ulubionej gry – „Who took the cookie…? W podstawowej wersji gramy w grę karcianą, do której wykorzystujemy karty – jedną z ciasteczkiem, resztę (tyle ilu uczniów w grupie) z napisami „Not me”. Rozdajemy karty uczniom, ich zadaniem jest odnalezienie ciasteczka poprzez typowanie kolejnych osób, które mogły je „zabrać”? Zapewne wszyscy już tę grę znacie, ale gdyby jednak znalazł się ktoś, komu znana nie jest, dodam tylko, że wykorzystujemy do niej prostą rymowankę:

Who took the cookie from the cookie jar?

X (imię dziecka) took the cookie from the cookie jar!

Who me? (dziecko)

Yes, you! (grupa)

Not me (chyba, że faktycznie dziecko ma ciasteczko 🙂 )

Then who? (grupa) – szukamy dalej…

  • ZMODYFIKOWANA WERSJA 1: zamiast kart przygotuj kolorowe ciasteczka wycięte z pianki craftowej – każde w innym kolorze, włóż je do słoika, zaproś kilkoro dzieci na środek, poproś by reszta zamknęła oczy; wyznacz jedno z dzieci do zabrania ciasteczka w wybranym przez nie kolorze; pozwól grupie otworzyć oczy i zgadywać: jakiego koloru ciastka brakuje i kto je zabrał? Jeżeli na środek poprosisz np. troje dzieci, równie dobrze każde z nich może schować ciastko w wybranym kolorze – reszta zgaduje których brakuje i kto które mógł wziąć;
  • ZMODYFIKOWANA WERSJA 2: ciastko zamień na coś innego – sprawdzi się zarówno w wersji podstawowej, gdzie kartkę z ciasteczkiem zastępujemy np. kartą z żołędziem (jesienią) czy ze śnieżynką (zimą), jak i w tej opisanej powyżej – do słoika możesz wrzucić różne przedmioty z zakresu ćwiczonego własne słownictwa;
  • ZMODYFIKOWANA WERSJA 3: opisałam ją pokrótce w moim ostatnim poście 5 pomysłów na zajęcia o JEDZENIU; potrzebujesz do niej również kart – mogą to być zwykłe karty obrazkowe, pośród których znajdzie się ciastko lub inna wybrana rzecz; rozdaj je uczniom tak samo, jak w podstawowej wersji zabawy, by nie widzieli co znajduje się na ich kartach; szukajcie wspólnie ciastka (lub innej rzeczy), wykorzystując powyższą rymowankę; każde dziecko, które na swojej odkrytej karcie ma coś innego (nie ciastko) mówi Not me! A następnie musi odpowiedzieć na pytanie nauczyciela o to co zabrało. Zobacz, zabawa ta sama, a uczniowie utrwalą dzięki niej już nieco więcej, niż w klasycznej wersji.

Dołącz do moich Facebookowych grup!

0 0 votes
Ranking
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Monika
3 lat temu

Faktycznie, zaczęłam oszczędzać sobie wycinania. Pomoce nadal są trwałe, a przy tym ładniejsze:) A na pomysł z polskimi wersjami… nie wpadłam:D

Monika
Reply to  Marysia
3 lat temu

Oczywiście <3

Kasia z made by kate
3 lat temu

Robię dokładnie to samo z laminowaniem i wycinaniem. I materiały się trzymają, także polecam.
Natomiast nie wpadłam na pomysł z książeczkami w wersji polskojęzycznej – dzięki ??

theMonique
theMonique
3 lat temu

flashcards drukuję już w ten sposób i więcej czasu schodzi mi na szukanie odpowiedniego tła niż resztę przygotowań 😉 bo lubię mieć tło dopasowane do tematu… a z mniejszymi obrazkami ciągle 2 razy wycinam, bo zwyczajnie szkoda mi folii
a książeczki w większości mam używane – poluję na nie na wyprzedażach, allegro czy w ciuchlandzie

p.s. czy ktoś już nie tak bardzo początkujący tez może dołączyć do tej drugiej grupy?

Marysia
Reply to  theMonique
3 lat temu

Jasne, że tak! Zapraszam! Jeżeli chodzi o oszczędzanie folii, to ja też często układam mniejsze obrazki bliżej siebie, ale nie wycinam ich, a na pewno nie tak dokładnie jak na samym końcu. Po prostu pozbywam się nieco białego niezadrukowanwgo papieru. To i tak dużo mniej pracy, niż wycinanie podwójne, bo zwyczajnie nie przywiązuje wagi do tego jak te małe obrazki są powycinane jeszcze przed zalaminowaniem ?. A tworząc własne pomoce dydaktyczne, można samemu zadecydować, jak mają być rozłożone na kartce ?. P. S. Tła też tworzę sobie sama, więc zawsze mam dopasowane ?.

Bernadetta
Bernadetta
3 lat temu

Właśnie się zastanawiałam jak to zrobić z tym tłem….drukowałam dwustronnie ale niestety przebija i nie za ładnie to wyglada, wychodzi na to że musze chyba kupić grubszy papier…hmmm

Magdalena
Magdalena
3 lat temu

Marysiu, zainteresował mnie ten ozdobny dziurkacz do zaokrąglonych rogów ze złotej porady nr 1. ☺️
Co trzeba wpisać w wyszukiwaniach Allegro?
Nie mogę go znaleźć.

aliexpres
Reply to  Magdalena
3 lat temu

Spróbuj wpisać na aliexpress „Corner border craft”

Ewelina Pomysły przy tablicy
3 lat temu

Nie wiem dlaczego, ale u mnie materiały laminowane tak jak opisujesz, nie trzymają się dobrze. Może to kwestia podklejania papieru do pakowania prezentów … Hmmm.
A tak w ogóle to wszystkiego naj z okazji blogowych urodzin, pasma samych sukcesów!

Marysia
Reply to  Ewelina Pomysły przy tablicy
3 lat temu

Aa, jeżeli podklejasz papier, to zupełnie inna sprawa. Ja zawsze drukuję dwustronnie i do laminowania mam tylko jedną kartkę. Podwójne będą się od siebie po prostu odklejać. W takim wypadku folia przykleja się do dwóch różnych kartek, więc jeżeli one się od siebie odkleją, to już koniec ?. Od stu lat niczym nie podklejam, ale pamiętam że tylko taśma dwustronna w takim wypadku dawała radę ?.

Natalia
2 lat temu

wow, pomysł #3 z zalaminowaniem karty jest świetny, zrobiłam tak z moim planerem tygodniowym 🙂

Udostępnij ten artykuł

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Kategorie

ODWIEDŹ MNIE

NEWSLETTER

Jeśli podobają Ci się moje pomysły, zapisz się do mojego newslettera i bądź na bieżąco!
Archiwa
W dniach 27-28.11 -20 % na wszystko na hasło BLACKWEEKEND20Super!
+
15
0
Zostaw komentarzx
()
x