Witajcie! Na wstępnie muszę, po prostu muszę Wam to powiedzieć – cieszę się, że wszystko, co udało mi się stworzyć wciąż się rozwija, a zbudowana dookoła bloga społeczność stale rośnie w siłę. Widzę, że coraz więcej osób czyta wpisy na HFoI, a na Facebooku, zarówno na fanpage bloga, jak i w grupie „Głowa Pełna Pomysłów” stale przybywa nowych osób. Wiele spośród nich to nauczyciele, którzy dopiero rozpoczynają swoją zawodową karierę i to wspaniałe, że chcą i cóż, nieskromnie powiem, mają gdzie zaczerpnąć inspiracji. Pamiętam moje, niełatwe początki, o których poczytać możecie TU (ku pokrzepieniu wszystkich początkujących serc ;)). Mi bardzo brakowało wówczas wsparcia, podpowiedzi, naprowadzenia na właściwe tory. Dziś staram się to zmieniać i zapraszam na wpis, który mam nadzieję będzie sporym ułatwieniem dla tych z Was, którzy wkraczają na nową nauczycielską ścieżkę. P.S. Zróbcie sobie kawkę, albo ze dwie… post będzie dłuuuuuugi ;).
 
Zacznijmy od tego, że praca z dziećmi do łatwych nie należy. Jasne, lata pracy i miliony przeprowadzonych w różnych grupach zajęć pozwalają zdobyć doświadczenie, dzięki któremu przygotowanie zajęć to pestka, bo nowe pomysły same „wchodzą” do głowy, a opracowywanie scenariusza lekcji w oparciu o dobrze znany schemat staje się już automatyczne. A jednak i tak czasami wciąż bywa ciężko…  Ponieważ przedszkolaki to bardzo wymagający słuchacze. Zaczynając, lub planując, pracę z nimi trzeba przede wszystkim mieć tego świadomość.
 
Świadomy nauczyciel to nie tylko element niezbędny do uczynienia procesu dydaktycznego łatwiejszym i lepszym, ale też większa tolerancja dla własnych niepowodzeń, o które na początku zdecydowanie łatwiej.
 
Dlatego pamiętaj: każdemu, KAŻDEMU czasem coś nie wychodzi. Nie należy się jednak poddawać, ale konsekwentnie i cierpliwie budować swój warsztat pracy, nabywać doświadczenia. Bo przedszkolaki to publiczność wymagająca, ale też bardzo wdzięczna. Warto! 🙂
 
 
 
A ja dziś chętnie podpowiem Ci co zrobić, by nabywanie doświadczenia poszło jak najsprawniej.
 
 

* OGÓLNE „ZASADY” PRACY Z DZIEĆMI *

 
Hasłem przewodnim Twoich zajęć powinna, a wręcz musi stać się różnorodność! Nauczyciel musi zadbać o to, by podczas „lekcji” pojawiały się rozmaite aktywności (statyczne, ruchowe, wykonywane w ciszy i skupieniu, a także takie w atmosferze kontrolowanego szaleństwa) oraz sięgać po narzędzia, które aktywizować będą wszystkie zmysły uczniów. I nie może to być tylko powtarzany wszędzie frazes!
 
Pamiętaj, by na Twoich zajęciach pojawiały się nie tylko tak oczywiste narzędzia, jak piosenki czy niezastąpione flashcards. Od czasu do czasu przygotuj dla swoich uczniów prezentację, zajęcia na dworze czy oparte na oryginalnej anglojęzycznej literaturze dla dzieci, do nauki wykorzystuj realne przedmioty z ich otoczenia, które będą mogli nie tylko oglądać, ale też dotykać czy smakować. Nie zapominaj także o ich własnych umiejętnościach i kreatywności, dzięki którym będą mogli stworzyć coś samodzielnie.
 

Oczywiście, im dzieci młodsze, tym powierzane im zadania muszą być prostsze i tym bardziej pożądana Twoja pomoc, ale nawet z 2-latkami stworzycie piękną pracę plastyczną. Jeżeli przyjdzie Ci pracować z ta grupą wiekową, koniecznie zajrzyj do postów z kategorii „Two-year-olds”.Podobnie jest z prowadzeniem zajęć w języku angielskim. Nawet z 2-latkami (z młodszymi dziećmi nie pracowałam, ale jestem pewna, że też :)). Jest to jak najbardziej wykonalne. Trzeba tylko zwrócić uwagę na to, by poziom Twoich wypowiedzi był maksymalnie dostosowany do poziomu Twoich uczniów. I znowu – im dzieci młodsze, tym te wypowiedzi muszą być prostsze i tym bardziej pożądana jest Twoja pomoc. Wspieraj wypowiedzi gestami, akcesoriami z najbliższego otoczenia, bądź ekspresyjny, pracuj głosem i mimiką twarzy, a na pewno zostaniesz prędzej czy później zrozumiany. Piszę to specjalnie, ponieważ warto być konsekwentnym w swoich działaniach. Jeżeli zdecydujesz się na używanie tylko i wyłącznie języka angielskiego, trzymaj się tego. Dzięki podejmowaniu prób i obserwacji uczniów nabierzesz doświadczenia i komunikowanie się z nimi będzie szło coraz łatwiej

 

* METODY PRACY *

 

Różnorodność musi przejawiać się nie tylko w doborze technik, ale i metod pracy, a jest z czego wybierać :).

Techniki = wybrane sposoby na przyswojenie materiału językowego.
 

Możemy wykorzystywać podobne techniki w pracy z dziećmi, młodzieżą czy dorosłymi, tu dopasować należy poziom wybieranych przez nas materiałów dydaktycznych, a w pracy z dziećmi najlepiej kierować się prostotą, dlatego świetnymi narzędziami do wprowadzania słownictwa są karty obrazkowe i realia, a do jego utrwalania – łatwe piosenki, wierszyki, historyjki.

 
Metody = sposób pracy nauczyciela z uczniami, zbiór ogólnych zasad, które przyjmujemy, które mają pomóc osiągnąć nam założone cele. Metody muszą być dopasowane do możliwości odbiorców, wieku uczniów.
 
W pracy z przedszkolakami najlepszym pomysłem jest połączenie kilku z nich:
 
* metoda naturalna = używanie jak najprostszego języka, bez zbędnych czy zbyt skomplikowanych komunikatów, wspieranie wypowiedzi gestami, wprowadzanie w pierwszej kolejności pojedynczych słówek, a dopiero potem coraz bardziej rozbudowanych wypowiedzi, dużo powtórek, nacisk na najważniejsze elementy przekazu

* metoda audiowizualna = łączenie fonii z wizją, nie tylko wykorzystywanie typowych materiałów audiowizualnych, ale także kart obrazkowych czy realiów w połączeniu z naszymi wypowiedziami, „ilustrowanie” piosenek gestami, czytanie całej grupie książeczek obrazkowych

* metoda audiolingwalna = nacisk w pierwszej kolejności na słuchanie, dopiero potem na mówienie, czytanie i pisanie (choć te dwie ostatnie umiejętności tyczą się już raczej dzieci starszych), ważny jest tu dryl językowy, czyli dużo powtórek, powtarzamy nie tylko całe słowa, ale także struktury, wersy piosenek itp. Nauczyciel = model do naśladowania

* (nasza ulubiona) TPR 🙂 = reagowanie całym ciałem, a w praktyce nie tylko piosenki i zabawy ruchowe, ale też proste zadania, typu „wskaż”, „podaj mi” itp. które umożliwiają uczniom udzielanie odpowiedzi niewerbalnie, szczególnie przydatne w pracy z najmłodszymi, którzy nie są jeszcze gotowi do wypowiadania się w języku obcym

* drama = odgrywanie prostych scenek, dialogów, wcielanie się w różne postacie, zwierzęta itp. przygotowywanie przedstawień

* metoda komunikacyjna = stwarzanie sytuacji, w których możliwa jest komunikacja w języku obcym; na zwykłych, cyklicznych zajęciach z języka angielskiego będzie to ćwiczenie prostych dialogów, dotyczących np. pogody, samopoczucia czy upodobań żywieniowych, wydawanie poleceń, wskazówek, tłumaczenie zasad zabawy tylko w języku angielskim, zachęcanie dzieci do zadawania pytań w j. angielskim (oczywiście w prostej formie, na miarę ich możliwości); w tę metodę wpisują się także przyjmowane w przedszkolach językowych założenia, zgodnie z którymi z dziećmi na stałe pracuje anglojęzyczny nauczyciel

 
 

* PODRĘCZNIK? *

 
Zauważyłam, że zdania na temat wykorzystywania podręczników, czy też książek ucznia (ta wersja brzmi w kontekście nauczania przedszkolaków zdecydowanie lepiej) są podzielone. Są osoby, które nie wyobrażają sobie pracy bez „książki” oraz takie, które mówią wręcz „a na co dzieciom podręcznik?!”. Ja powiem tak: książki ucznia nie są niezbędne w pracy z przedszkolakami, ale mogą być super pretekstem do ćwiczenia dodatkowych struktur, poleceń, stać się elementem klasowej rutyny i niejako przygotować dzieci do pracy z książkami w szkole. Jeżeli nie miałaś/-eś jeszcze styczności z żadnymi konkretnymi „podręcznikami” dla maluchów, to być może nie wiesz, że są to de facto zestawy bardziej lub mniej skomplikowanych kart pracy. Sama pracowałam z tymi wydawnictwa Macmillan – do kursów Cheeky Monkey oraz Captain Jack. Tam zastosowano bardzo fajne rozwiązanie, z którego nie raz korzystałam – każda strona jest perforowana, a z lewej strony ma dziurki, dzięki którym można wpiąć ją potem do segregatora. A zatem można wykorzystywać je oddzielnie, na takiej zasadzie, jak inne karty pracy, z tym że nie trzeba przygotowywać ich samemu :), a potem wpiąć do segregatora ucznia, jeżeli taki posiada.
 
Co ważne, zwłaszcza dla początkujących nauczycieli, książka ucznia jest zawsze częścią jakiegoś kursu (pakietu), na który składa się wiele komponentów, a te zdecydowanie ułatwiają pracę na samym początku. Co składa się na taki kurs? Otóż przede wszystkim Teacher’s Book, czyli książka nauczyciela, której zakup polecam każdemu początkującemu. Dlaczego? Znajdzie tam bowiem mnóstwo wskazówek, pozna proponowane przez autora zabawy, które będzie wykorzystywać potem w swojej pracy, zobaczy jak wygląda schemat zajęć, jak może wyglądać rozkład materiału, czy arkusz obserwacji grupy (to wszystko znajdziecie przynajmniej w TB do kursów Cheeky Monkey i Captain Jack :)), którymi może zainspirować się przy tworzeniu własnych.
 
Co ważne – kursy wydawnictw zawsze opracowane są na podstawie konkretnych programów nauczania! Jeżeli jesteś nauczycielem początkującym, nad którym nie czuwa żaden metodyk (a to częsta sytuacja nauczycieli przedszkolnych), który przekaże Ci informacje na temat realizowanego w danym miejscu programu, warto wziąć to pod uwagę.

Przeczytaj mój najnowszy wpis pt. ANGIELKI W PRZEDSZKOLU: podstawa programowa a program nauczania.

Wśród komponentów znajdziesz także karty obrazkowe dopasowane tematycznie do poszczególnych części kursu, ale z bardzo uniwersalnym, jeżeli chodzi o naukę na poziomie przedszkola, słownictwem.

Na komponenty kursów, na których pracowałam do tej pory składają się także pacynki, które są niezawodne podczas rozpoczynania pracy z nowymi grupami (przeczytaj mój wpis pt. 10 twarzy pacynki), storycards (Cheeky Monkey) oraz flip over book, czyli wielka książka z różnymi historyjkami (Captain Jack), w których pojawiają się bohaterowie tych kursów (ci sami, których przedstawiają pacynki). Z doświadczenia wiem, że dzieci bardzo je lubią i są żywo zainteresowane przygodami małpki czy Kapitana Jacka :). Jednocześnie pomagają one opanowywać nie tylko słownictwo, ale także proste struktury w języku angielskim. Historyjki nagrane są, obok pojawiających się w kursach piosenek, na płyty CD.

Poza tym w skład zestawu nauczycielskiego wchodzą często dodatkowe materiały do kopiowania, DVD czy materiały multimedialne.

To wszystko może być świetnym pakietem startowym dla początkującego nauczyciela i na pewno szybszą opcją, niż uzbieranie własnych materiałów.
 

* NIEZBĘDNE MATERIAŁY *

 
W miarę nabywania doświadczenia i szukania nowych pomysłów na zajęcia sama/sam zobaczysz, jakie morze możliwości oferuje dziś Internet :). Nie piszę tego bez powodu. Tak, jak pisałam na początku, kiedy ja zaczynałam swoją nauczycielską przygodę, naprawdę o (zwłaszcza darmowe!) materiały i narzędzia do pracy nie było wcale tak łatwo…
 
Ale zacznijmy od początku. Czego będziesz na pewno potrzebować, co możesz wykorzystywać?
 
1. Flashcards, czyli karty obrazkowych, które w pracy z przedszkolakami stanowią zdecydowaną podstawę. Tak, jak napisałam powyżej, na początek proponuję Ci zaopatrzenie się w jakiś gotowy zestaw, ale z biegiem czasu sama/sam zobaczysz, że kupka Twoich „własnych”, narysowanych samodzielnie, czy pozyskanych z Internetu flashcards będzie systematycznie rosła;
 
2. Gry – rozmaite, te do wydrukowania, a jeżeli tylko będziesz mieć możliwość ich wykorzystana – także multimedialne (na tablicę interaktywną), dzięki którym ćwiczenie i utrwalanie słownictwa to będzie sama przyjemność, dla Twoich uczniów i dla Ciebie samej/-ego;
 
3. Piosenki – tu chyba nie muszę pisać, że w pracy z przedszkolakami bez piosenek ABSOLUTNIE się nie obejdziesz? 🙂 Najlepiej mieć sprawdzone propozycje NA KAŻDY temat i co fajne – teraz (dzięki wspaniałym kanałom na YT, o których więcej w linku poniżej) jest to możliwe (!);
 
4. Historyjki obrazkowe/Książeczki – to chyba moje ulubione pomoce dydaktyczne, oferujące multum możliwości, wspomagające ćwiczenie i utrwalanie słownictwa, a także całych struktur językowych, wzbudzające ogromne zainteresowanie u dzieci (jeżeli są dobrze napisane i dobrane do możliwości uczniów), a w przypadku oryginalnych książeczek, uczące nie tylko języka, ale także obcowania z literaturą;
 
5. Różnego rodzaju pomoce dydaktyczne (DIY, z odzysku oraz kupne), realia. Zaczynając od końca, realia to prawdziwe (nie na obrazku czy zdjęciu) przedmioty z otoczenia dzieci. Możesz wykorzystywać je przy okazji większości tematów, np. kolorowe klocki czy kredki przy nauce kolorów, figurki zwierząt, Twoje własne lub Twoich dzieci ubrania, owoce itp. W poszukiwaniu ubranek dziecięcych, w które można ubierać potem lalki czy misie, zabawek, pluszaków koniecznie wybierz się do second handu :).
 
Z kupnych, ale nie rujnujących nauczycielskiego budżetu pomocy, zaopatrz się w: kości do gry (jeżeli grupy, które będziesz uczyć są duże, kup duuuuże kostki ;)), packi na muchy, papierowe talerzyki i kubeczki. Te pierwsze możesz także zrobić sam.
 
Z kolei najlepsze pomoce dydaktyczne z odzysku to: różnego rodzaju pudełka, torby i słoiki oraz nakrętki od butelek.
 
 
O pomysłach na zabawy z wykorzystaniem tych przedmiotów jeszcze kiedyś napiszę, obiecuję ;).
 
 
Gdzie tego wszystkiego szukać? W Internecie.
 
 
No dobra, bez żartów, ułatwię Ci to zadanie – przede wszystkim serdecznie zapraszam do mojej grupy „Angielski w przedszkolu dla początkujących”, która powstała własnie po to, by wspierać nauczycieli i lektorów początku przygody z nauczaniem :).
 
 

DOŁĄCZ DO GRUPY „Angielski w przedszkolu dla początkujących”!

 
 
 
Gotowych do wydrukowania materiałów (flashcards, gier, kart pracy i wielu wielu innych, które czasem ciężko skategoryzować) szukaj przede wszystkim na blogach! Jest ich obecnie cała masa, a tworzą je nauczyciele z wielkim sercem do pracy z dziećmi i niekiedy dużym doświadczeniem, a zatem jedno jest pewne – te materiały na pewno się sprawdzą. Na Facebooku znajdziesz specjalną grupę stworzoną dla czytelników, w której autorzy najpopularniejszych blogów edukacyjnych codziennie dzielą się linkami do swoich wpisów, warto do niej dołączyć: Angielski: blogi edukacyjne – grupa dla Czytelników.
 
Na tych samych blogach znajdziesz także wskazówki i podpowiedzi dotyczące pracy z dziećmi, pomysły na własnoręcznie wykonane pomoce dydaktyczne, listy gier czy książeczek obrazkowych, w które warto zainwestować, piosenek, które sprawdzają się na zajęciach i wiele innych świetnych wpisów.
 
Jeżeli chodzi o gotowe pomoce, które możesz kupić sobie na start, przyjrzyj się bliżej matom KIDDO (pisałam o nich więcej TU), dostępnym na www.playmeandlearn.com, których osobiście jestem wielką fanką, grom marki Orchard Toys (znajdziecie je na www.eduplanet.com.pl) i koniecznie odwiedź sklep Flying Tiger! 😉
 
Wyszukanie fajnych piosenek i propozycji książkowych ułatwią Ci z kolei te wpisy:
 
 
* * *
 
Angielski w przedszkolu to prawdziwy temat rzeka, dlatego możesz też zajrzeć do moich innych wpisów, które mogą ułatwić Ci początek nauczycielskiej kariery:
 
 
Ufff, dobrnęłaś_ąłeś do końca? Mam nadzieję, że tak! Jeżeli zawarte tu informacje były przydatne, koniecznie daj mi znać w komentarzu. Pamiętaj: FEEDBACK TO ZŁOTO! 🙂
 
5 2 votes
Ranking
Subscribe
Powiadom o
guest
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ula Gruszczynska
Ula Gruszczynska
4 lat temu

Wow! Niezbędnik lektora na start pracy z najmłodsza grupa wiekową, szkoda że nie było takich wpisów jak ja zaczynałam…Super ,praca warta wysilku��na pewno wiele osób skorzysta��

di
4 lat temu

wspaniały wpis, gratulacje i THANK YOU 🙂 czyta się lekko i z przyjemnością, a treść jest bardzo wartościowa. Marysiu, jesteś niezastąpiona 🙂

Let's read in English
4 lat temu

Czytałam z zapartym tchem, choć wcale nie jestem początkującym nauczycielem. Praca z przedszkolakami to nie lada wyzwanie i jak widać z Twojego wpisu daje nauczycielowi ogromne możliwości stosowania zróżnicowanych środków. Bardzo ciekawy i wyczerpujący wpis, który z pewnoscia będzie prawdziwym poradnikiem dla nauczycieli rozpoczynających swoja przygodę z nauczaniem maluchów.

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Bardzo wartościowy wpis, dziękujemy za tyle rad! Przeraża mnie wizja nowego roku, bo, mimo że będzie to mój drugi rok w przedszkolu, muszę zrobić na nowych rodzicach dobre wrażenie. Ten wpis na pewno mi w tym pomoże 🙂

Sim__Fit
4 lat temu

Przydatny wpis! Jednak co jeśli przedszkole nie daje nauczycielowi możliwości korzystania z jakichkolwiek książkowych kursów (no chyba, że sam sobie zakupi, co jest bardzo drogie dla każdej grupy wiekowej…)? Jest tzw. radź sobie sama i wymyślaj? Wtedy nawet trudno o napisanie rozkładu materiału, bo w oparciu o co, a praca jest zmaksymalizowana, bo trzeba ciągle wymyślać 'co dalej'. Trochę jestem przerażona tą wizją a dopiero zaczynam 🙁

Anonimowy
Anonimowy
Reply to  Sim__Fit
4 lat temu

Ja też tak zaczynałam, wszystkie materiały tworzyłam sama. Internet jest tu niezastąpiony (drukowałam obrazki i je kolorowałam). Jedyne, co jest niezbędne to płyty z piosenkami. Jednak z czasem, gdy przeszłam na gotowe materiały to nie musiałam tak długo szykować zajęć. I stały się one bardziej atrakcyjne (szczególnie historyjki! Super sprawa). Pomyśl nad zainwestowaniem w jakiś jeden nieduży zestaw, bo mimo kosztów, bardzo pomaga…

Kasia z made by kate
4 lat temu

Dałam radę i dobrnęłam do końca, ale ciężko byłoby odpuścić taki świetny artykuł! �� Przydatny dla "świeżynek", ale również dla tych, co chcą odświeżyć wiadomości ��
Dzięki Marysiu ��

Monika
4 lat temu

Świetny wpis, bardzo jasny przekaz. Trzeba było kontynuować, przez ten Nil,Amazonkę i inne wody:P

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Dziękuję za ten wpis:) Właśnie zaczynam od piątku swoją przygodę z angielskim i mam nadzieję, że ze wszystkim dam radę:)

Unknown
4 lat temu

Bardzo przydatny wpis. Od piątku przejmuję pod swoje skrzydła wszystkie grupy wiekowe w przedszkolu. Okropnie mnie to przeraża, ale myślę, że satysfakcja z odniesionego sukcesu wynagrodzi wszystko! Tak jak napisałaś, powoli do przodu;)

English Freak
4 lat temu

Wyczerpujący wpis – na pewno wielu początkujących nauczycieli z tą grupą wiekową skorzysta 🙂

Agnieszka
4 lat temu

Dziękuję! Dzięki Tobie dużo mi się rozjaśniło i wreszcie wiem co i jak 🙂

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Świetny wpis! Dla początkującego lektora (którym z resztą jestem;)) to dawka niezbędnej wiedzy, której potrzebuje:)

Anonimowy
Anonimowy
4 lat temu

Bardzo się cieszę za ten wpis,niezbędna wiedza. W tym roku mam już cały przegląd wiekowy zaczynam z 3-latkami i tak aż do 5 klasy. Musze przyznać, że to moje początki nauczycielskie a praca z przedszkolakami mnie stresuje. Co robić?, jak zacząć? Jeszcze raz dziękuję po przeczytaniu wskazówek czuję się dużo lepiej.Pozdrawiam serdecznie.Daria K.

Żaklina Zajączkowska
4 lat temu

Gdy w tamtym roku zaczynałam pracę trafiłam na Twój blog i dzięki temu było mi łatwiej. Robisz świetne materiały, masz super pomysły a Twoje wpisy zawsze chętnie czytam 🙂
A artykuł – co tu dużo mówić, kawał dobrej roboty! Tak trzymaj! 🙂

theMonique
4 lat temu

towarzyszysz mi od początku mojej przygody z nauczaniem angielskiego w przedszkolu (niebawem rozpocznę 4ty rok) i polecam wszystkim początkującym nauczycielom, aby rozpoczynali od lektury Twojego bloga a Tobie życzę głowy pełnej pomysłów jeszcze przez 100 lat 😉

Marta J
4 lat temu

Dzięki Tobie i twoim pomysłom łatwiej jest mi się przygotować do zajęć i troszku mniej się boję każdego czwartku:) pozdrawiam.Stała bywalczyni HFoI

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Fantastyczny wpis. Na co dzień pracuję z dziećmi w wieku od 8 do 12 roku życia, ale znaczną większość pomysłów spokojnie mogę u siebie zastosować (część oczywiście stosuję 🙂 ). Praktycznie każda grupa wiekowa uwielbia śpiewać, a z dramami już wygląda to inaczej – młodsze dzieci tak, starsze niekoniecznie. Wstydza się znacznie bardziej. Z takich moich świeżych odkryć polecam bardzo fajną metodę six pack english – super sprawdza się do nauki gramatyki wśród trochę starszych dzieci (powyżej 10 r.ż).
Z całego serca polecam, jeżeli istnieje taka możliwość, nawiązanie kontaktu z przedszkolem/szkołą z dziećmi posługującymi się na co dzień językiem angielskim i organizowanie wspólnych spotkań. Maluchy bardzo szybko się uczą i dostrzegają, że język jest całkiem przydatny 🙂

Serdecznie pozdrawiam w Nowym Roku 🙂

Anna
Anna
3 lat temu

Świetny blog! Jestem absolwentką psychologii, obecnie na studiach podyplomowych z nauczania języka angielskiego, udzielam również korepetycji od 10 lat, ale…! Dopiero teraz, po raz pierwszy, miałam zajęcia w przedszkolu (jako zastępstwo). Po pierwszych zajęciach problem mam jeden, za to dość frustrujący – jak zapewnić WSZYSTKIM dzieciom maksymalne zainteresowanie lekcją? Zajęcia trwają pół godziny i nie jestem w stanie sprawić, by wszystkie dzieci były zainteresowane zabawami, które wymyślam. Chodzi o to, że zawsze znajdzie się jedno lub dwoje dzieci, które zamiast robić to, o co proszę, chodzą sobie po sali albo turlają się na podłodze i nie bardzo mają ochotę uczestniczyć w zajęciach. Co na to poradzić? Czy też może przyjąć to „z dobrodziejstwem inwentarza”? 🙂

Anna
Anna
3 lat temu

A, i jeszcze jedno – czy można gdzieś online zobaczyć Cię „w akcji”? 🙂 Oczywiście nie chodzi o to, by Cię kopiować, ale jedna pokazowa lekcja byłaby świetną wskazówką i inspiracją. Opisywanie lekcji jest bardzo pomocne, ale nie ma jak materiał wideo, zwłaszcza dla kogoś, kto naprawdę zaczyna niemal od zera. 🙂 Pomysłów mam multum, ale dla mnie osobiście największym wyzwaniem jest właśnie „opanowanie” dziecięcej energii i podtrzymanie ich zainteresowania zajęciami. Bardzo pomocne byłoby dla mnie zobaczyć, jak radzi sobie z tym profesjonalistka.

Ile wg Ciebie powinny trwać zajęcia angielskiego w przedszkolu i czy czas trwania różni się w grupach młodszych i starszych?

Udostępnij ten artykuł

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Kategorie

ODWIEDŹ MNIE

NEWSLETTER

Jeśli podobają Ci się moje pomysły, zapisz się do mojego newslettera i bądź na bieżąco!
Archiwa
W dniach 27-28.11 -20 % na wszystko na hasło BLACKWEEKEND20Super!
+
38
0
Zostaw komentarzx
()
x