Hity z satelity, czyli najlepsze pomysły z HFoI

czwartek, 16 lutego 2017 16:00


Kiedyś wybranie kilku najlepszych wpisów z Head Full of Ideas jawiło mi się raczej jako mission impossible. Nie pamiętam już do końca czemu miałam taki plan, ale miałam. Wpis z  jednym wielkim podsumowaniem miał się pojawić, ale, jak być może zauważyliście, poległam ;). Jednak przez dłuższy już czas intensywnie przyglądałam się Waszym reakcjom oraz statystykom i dziś udało mi się stworzyć listę postów, które wzbudziły największe zainteresowanie, a zarazem pomysłów, z których jestem najbardziej zadowolona. Były tak dobrze odbierane, że doczekały się lub niebawem doczekają swojej kontynuacji. Zobaczcie koniecznie!

✩ ✩ 
(Klikajcie w tytuły, żeby przenosić się do kolejnych postów)



Jak publikowałam ten wpis, to naprawdę nie spodziewałam się, że może zrobić taką furorę, zwłaszcza że sam pomysł nie wydał mi się wcale jakiś super oryginalny. Jak już zresztą pisałam, nie był mój. Ja tylko zamieniłam kopertę na pudełko i posłałam pomysł w świat (no i nadałam mojemu potworowi imię). I to najwyraźniej okazało się strzałem 10, ponieważ Charlie okrążył cała Polskę, a nawet doszły mnie słuchy, że właśnie w pudełkowej formie i pod tym imieniem pojawił się i za granicą. Hungry Monster doczekał się swojej własnej gry i godnych następców w postaci Shape Monsters :).




To od nich się zaczęło - teraz mogłabym tworzyć i wykorzystywać action cards na dosłownie każdy temat. Tak polubiłam tę aktywność i zresztą moi uczniowie także. Koncept jest dobrze znany i często wykorzystywany za oceanem. Wystarczy wpisać hasło "action cards" czy "movement cards" w wyszukiwarce Google lub Pinterest, by znaleźć mnóstwo gotowych zestawów. U mnie pojawiły się karty jesiennena Dzień Pluszowego Misia czy te najnowsze - z arktycznymi zwierzętami. A w ostatnim numerze magazynu "Inspiracje Nauczanki" - piękne zimowe action cards (jeżeli macie taką możliwość, najlepiej pobrać je ze strefy PREMIUM, ponieważ w wersji drukowanej niestety wkradł się błąd...)



Pierwsza gra "talerzykowa", choć możecie też skorzytać z udostępnionej przeze mnie planszy (ta opcja będzie lepsza na zajęcia indywidualne). Jej największymi zaletami są uniwersalność, możliwość powtórzenia dzięki niej całkiem sporego zakresu materiału i nieduży wysiłek, jaki musicie włożyć w jej przygotowanie - wystarczą dowolne flashcards, kostka do gry i wspomniane talerzyki lub plansza. Talerzyki nie ostatni raz posłużyły mi do stworzenia gry (patrz kolejny punkt :)).




Pierwsza wersja gry pojawiała się w wakacje i jest idealna na poczatek roku szkolnego, choć z powodzeniem możecie wykorzystać ją także w ramach rozgrzewki, jeżeli Wasi uczniowie poznali już jej zasady. Druga, w wielkiej podłogowej wersji to hit moich ostatnich warsztatów. Dzięki wykorzystaniu talerzyków, macie wpływ na to jak ostatecznie będzie wyglądać i jakie pola wykorzystacie. U mnie była w wersji świątecznej, ale materiały, które udsotępniłam do pobrania są uniwersalne i pomogą Wam stworzyć taką grę o dowolnej tematyce.






I jeszcze jedna gra, która tym razem nie oferuje możliwości utrwalenia dużego zakresu słownictwa, ale "moje" dzieci naprawdę piszczały z zachwytu, gdy tylko o niej wspominałam. Bardzo chętnie grały też w nią po zajęciach. Jestem dodatkowo z niej zadowolona, ponieważ stworzyłam ją sama od podstaw, a baranki to jedne z moich pierwszych autorskich rysunków ;). Będzie tego więcej! Gra zainspirowana piosenką PINKFONG - znacie? :)




Ubranka na wieszaczkach też bardzo Wam się spodobały i już dostawałam prośby o przygotowanie kolejnych. Postaram się to zrobić, ale niczego nie mogę Wam obiecać, ponieważ znalezienie odpowiednich clipartów (no dobra... takich które dodatkowo spełniałyby moje wymogi estetyczne) nie było aż takie proste ;). 




Ten post przez jakiś czas królował na samym szczycie listy najczęściej wyświetlanych i chyba nie moge się dziwić, z SSS korzysta połowa świata ;). Pomysł na karty powtórkowe to jeden z tych, z których jestem najbardziej dumna i cały czas myślę o przygotowniu kolejnych. Chcielibyście? :)




To taka świeżynka, która bardzo szybko okazała się hitem. Niestety przygotowanie kodów zajmuje trochę czasu, ale już niebawem pojawi się wiosenna wersja! Jeżeli macie pomysł na jakieś specjalne hasło do zakodowania, koniecznie dajcie znać w komentarzu.




Kolejna świeżynka i kolejny pomysł, który napawa mnie dumną. Zabrzmi to nieskromie, ale naprawdę nieźle to wymyśliłam ;) i nawet zdradzę Wam, że mam jeszcze kilka innych pomysłów na tego typu pomoce, które mam nadzieję prędzej czy później, ujrzą światło dzienne. Wiosenną wersję, dzięki której utrwalicie nazwy owadów (choć bardziej są to tzw. minibeasts), kolorów i wybranych owoców możecie zgarnąć za udział w konkursie, który trwa do 25.02. Każdy uczestnik otrzyma ode mnie dostęp do tej historyjki :).







Na koniec cały cykl, który jest dopiero co najwyżej w połowie, bo o tworzeniu własnych materiałów mogłabym pisać i pisać. Mam nadzieję, że nie tylko chętnie go czytacie, ale też korzystacie z moich wskazówek i zaczynacie tworzyć swoje własne piękne materiały. Pamiętajcie, że możecie się nimi jednocześnie pochwalić i zgłosić je do konkursu. Wystarczy zrobić im super zdjęcie! :)


✩ ✩ 

A które pomysły z Head Full of Ideas Twoim zdaniem wypadły najlepiej? Może coś, o czym nie wspomniałam wyjątkowo dobrze sprawdziło się na Twoich zajęciach? :)




6 komentarzy:

  1. Ja zakochałam się w "Arctic Animals" i świetnym pomyśle na połączenie historyjki z rzepami :) Zainspirowałaś mnie do wykorzystania rzepów :) Dzięki za super pomysły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) To czekam na to, do czego je wykorzystasz :)))

      Usuń
  2. Będziesz kiedyś robiła warsztaty w Krakowie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja najbardziej lubię bingo insects, to w słoiku, Charliego, shape monsters, podłogowa gra ze szkolenia name find do, świąteczne karty,któe rpzekonały mnie do drukowania dwustronnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz powiedzieć, że to właśnie znajdzie się na Twoim konkursowym zdjęciu? ;)

      Usuń