OKIEM EKSPERTA: Nie taki 2-latek straszny

środa, 25 stycznia 2017 08:00


Temat nauczania 2-latków to mam wrażenie jeden z tych, w zakresie których najczęściej szukacie podpowiedzi i wsparcia, co doskonale rozumiem. Ja osobiście uwielbiam tę grupę wiekową, pracuje mi się z nią niezwykle łatwo, ale mam świadomość tego, że różnie to bywa... Są różne grupy, które uczymy w różnych warunkach, a i my - nauczyciele różnimy się od siebie. Dlatego dziś mam dla Was kolejny artykuł, który mam nadzieję naprowadzi Was na właściwie tory, pomoże zrozumieć specyfikę pracy z tą grupą wiekową i zainspiruje. Tym razem jednak nie jest to artykuł mojego autorstwa. Zabrzmiało intrygująco? Zapraszam do lektury! :)

* * *

Pracujesz z dziećmi w szkole podstawowej czy w zerówce i Twój świat jest piękny. Dzieci w takim wieku chętnie uczą się języka angielskiego, lubią śpiewać piosenki, ubóstwiają zabawy ruchowe i same proszą o wypełnianie kart pracy w książeczkach... I nagle przychodzi „góra” lub pojawia się lukratywna propozycja pracy z dziećmi 2-3 letnimi. Myślisz sobie: “super, z takimi maluchami to już nic nie trzeba robić!”, a później idziesz na pierwsze 15-minutowe zajęcia, które okazują się najdłuższymi zajęciami w Twoim życiu. Nie chcesz tam wracać, dzieci płaczą, nie patrzą na Ciebie, nie śpiewają piosenek, a nawet nie chcą usiedzieć w miejscu. I co teraz? Jak temu zaradzić? A może pozostało już tylko uciekać?

Zanim rozpoczniesz zmasowaną akcję ewakuacyjną, może pomogę Ci obrać taktykę, dzięki której zajęcia z najmłodszymi będą jednak efektywne i przyjemne.


Najpierw musimy zdefiniować “przeciwnika”

Przede wszystkim należy pamiętać, że dzieci dwuletnie dopiero kształtują swoje umiejętności społeczne. Oznacza to, że dopiero uczą się siedzenia w kółeczku, czekania na swoja kolej, ćwiczą wspólne pole skupiania uwagi. Na naszych zajęciach językowych nie możemy o tym zapominać i dlatego musimy również starać się kształtować w nich te umiejętności.

Pierwszą ważna techniką, jaką możemy wykorzystać w pracy z maluchami to metoda "na kółeczkach w kółeczku", czyli definiujemy przestrzeń dla każdego dziecka. Wszystkie dzieci dostaję podkładki/ kółeczka do siedzenie a my wyznaczamy im miejsce w kole w którym mają usiąść. Całe zajęcia każde dziecko musi pilnować swojego miejsca i po każdej aktywnej zabawie wraca na swoją przestrzeń.

Dzieci w tym wieku należy traktować jako jedność, grupa to całość. Co to oznacza w praktyce? Nie bawimy się z nimi w zadania typu: wylosuj kartę i powiedz co to jest, nie mówimy: Franio wstań i znajdź zielony kolor. Jeśli coś rozdajemy, to dla każdego, jeśli czegoś szukamy, to wszyscy razem.

Dwuletnie dziecko bardzo szybko przyswaja mowę, a język angielski wyjątkowo sprawnie. Związane jest to ze specyfiką języka angielskiego  (łatwiejsze do wyartykułowania fonemy, dużo wyrazów krótkich, rymowanych, dźwięki łatwiejsze dla przetwarzania słuchowego). Łatwo niestety o fałszywe sygnały: jeśli np. dwulatek liczy do 10 po angielsku, to wcale nie musi to oznaczać, że jest geniuszem, a jedynie, że po prostu wybrał łatwiejszą drogę.

Kolejną bardzo istotną kwestią są określone rytuały. Żegnamy i witamy się zawsze tą samą piosenką, rymowanką, używamy zawsze dokładnie tych samych zwrotów, śpiewamy tą samą piosenkę gdy robimy kółeczko itd. I tak przez dłuższy czas, na każdych zajęciach. Nie, nie bój się, dzieciom się to nie znudzi. Pamiętaj: dzieci lubią (i potrzebują) być wychowywane w komforcie zasad.


Teraz należy obrać taktykę

W tym miejscu musimy rozważyć w co i jak bawią się dwulatki, tak abyśmy mogli to wykorzystać na zajęciach językowych. Na tym etapie rozwoju dzieci uwielbiają zabawy konstrukcyjne. Czyli np. budują z klocków. Ale nie tylko. Pasjonuje je dopasowywanie przedmiotów i otworów, wkładanie i wyjmowanie przedmiotów, robienie całych góry z różnych zabawek, konstruowanie wież oraz dopasowywanie takich samych rzeczy.

Planując naszą taktykę, dochodzimy nagle do momentu, w którym uświadamiamy sobie, że przecież dziecko dwuletnie często nie mówi lub mówi bardzo mało w języku polskim, a co dopiero w obcym. Tu pomocny okazuje się ASL (American Sign Language), czyli język migowy. Oczywiście wcale nie musimy biegle władać językiem migowym, możemy sami wymyślać pewne określone, powtarzalne gesty lub poszukać w sieci gotowych wzorów. Być może nasze maluchy nie są jeszcze przygotowane aby artykułować dźwięki, ale gesty czy ruchy z całą pewnością potrafią już naśladowac.

A teraz jedna z najważniejszych zasad:


Nie wstawaj z dziećmi na zajęciach, jeśli trwają 15-20 minut. Spróbuj. Dlaczego? Dowiesz się z kolejncyh artykułów :).



* * *
No dobrze, to teraz najważniejsze! Ten artykuł napisała specjalnie dla Head Full of Ideas MAGDA MALINOWSKA, właścicielka szkoły Little Star. Od trzech lat związana także z muzycznym przedszkolem  Piotra Rubika – Rubik Music School, wielka entuzjastka nauki kognitywnej i szeroko pojętego obcowania z muzyką.

Magda od prawie dekady zajmuje się nauczaniem dzieci w wieku przedszkolnym  i wczesnoszkolnym w wielu placówkach, zarówno państwowych, jak i prywatnych. Swoją merytoryczną wiedzę zdobywałam na wydziale pedagogicznym Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego w Olsztynie, a następnie szlifowała ja metodycznie na studiach kierunkowych Wczesnego Nauczania Języka Angielskiego na Uniwersytecie Warszawskim. Uczestniczyła w wielu specjalistycznych kursach i szkoleniach z zakresu nauczania języków obcych i metodyki nauczania: Helen Doron Early English, cztery edycje Kapeluszy Lektora, cykl warsztatów pedagogiki Marii Montessori, cykl szkoleń z zakresu neurodydaktyki Szkoły Krakowskiej prof. Jagody Cieszyńskiej.

Brała udział w wielu konferencjach z zakresu neurodydaktyki między innymi:
- Nuromowa, czyli człowiek widziany oczami neuropsychologa neurologopedy;
- Nowoczesne technologie w edukacji włączającej;
- Piękno neurobiologii- mózg wzrokowy w działaniu.



Sama Magda też prowadzi szkolenia, żeby dowiedzieć się więcej na ich temat, śledźcie fanpage Little Star :).













* * *

Sprawdźcie też moje archiwalne wpisy dotyczące pracy z 2-latkami:

* Angielski w przedszkolu: sposób na 2-latki - konkrety, o których musicie pomyśleć pracując z dwulatkami

* 100 words toddlers learn firs + the best songs for 2-year-olds, czyli o tym, jakie słownictwo przygotować i o piosenkach, które najlepiej sprawdzają się w tej grupie wiekowej :)

* My TOP 3 storybooks for 2-year-olds - książeczki, które uwielbiają maluchy

* 5 najlepszych zabaw dla 2-latków (plus kilka porad dotyczących pracy z nimi)









10 komentarzy:

  1. dziękuje za pomysły :) pracuje od pół roku z dziećmi 1,5 rocznymi oraz 2-latkami i jest to dla mnie bardzooo trudne. Nieustannie szukam jakiś pomysłów na zabawy, których niestety jest mało w sieci :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc właśnie staramy się temu wspólnie z Magdą zaradzić! ;) Zapraszam do śledzenia HFoI, bo na tym wpisie się na pewno nie skończy!

      Usuń
    2. już śledzę od dawna :) i czekam na kolejne wpisy ;)

      Usuń
    3. Cieszę się! :) Do zobaczenie niebawem! ;)

      Usuń
  2. Ja ucze wlasna corke odkad ma dwa lata i trzy miesiace. Angielski "robimy" w domu oraz na zajeciach z dwojka innych dzieci (starszych dzieci, bo gdy moja miala 2 i trzy miesiace, tamta dwojka miala 6 i 7 lat). Ale dogadywali/ dogaduja sie swietnie. Corka po prostu mi towarzyszy i przy tym sama sie uczy. Uczestniczy w tym co robimy wspolne. Rady z artykulu sa bardzo cenne dla grupu dwutlatkowej. Wszystko swietnie opisane. Fajna sprawa z tymi podkladkami do siedzenia. Sama jestem pedagogiem a nigdy bym o tym nie pomyslala. Super sprawa. Dziekuje za ten post. Ogolnie inaczej uczy sie cala grupe dwulatkowa a inaczej wlasne dziecko to wiadomo. Ale wpis bardzo cenny. JAKO MAMA I NAUCZYCIELKA NIE MNIEJ POLECAM NAUKE DWULATKOW. Moja corka juz swietnie mowila jak miala 1.5 roku takze to na pewno latwiej wtedy ogarnac drugi jezyk. Ale zachecam bardzo. Teraz po roku (teraz corka ma 3 i trzy miesiace) widze ze w tematach przepracowanych smiga ze szok. A slowka i piosenki sprzed roku pamieta najbardziej :) pozdrawiam, dziekuje za wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Dzięki za miłe słowa, także w imieniu Magdy, i cenne uwagi :)

      Usuń
  3. Fantastyczny tekst! Czekam na szkolenie w Szczecinie, ma być właśnie wiosną,mam tylko nadzieję, że nie w marcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie, myślę, że Magda dałby już takie info ;)

      Usuń
    2. Szkoda, ja też chętnie bym skorzystała. Nic w tym naszym Szczecinie się nie dzieje :(

      Usuń
    3. Szkolenie Magdy odbyło się w Szczeinie, a zatem chyba jednak coś tam się dzieje ;) Z tego, co wiem na ten rok swoje szkolenie w Szczeinie planuje także Monika, której komenatrz widzisz powyżej.

      Usuń