Materiały DIY: KROK 1. - Zaprzyjaźnij się z darmowym programem graficznym

sobota, 28 stycznia 2017 13:00


Wiecie jaka to frajda, i zresztą też wygoda, móc przygotować sobie własne materiały dydaktyczne? Jeżeli jeszcze nie, musicie koniecznie spróbować! Oczywiście nie musicie robić własnych materiałów na każdy temat, choć, jak już się wkręcicie, duża szansa, że tak to się skończy ;). Wiadomo, po pierwsze nie zawsze jest na to czas, po drugie Internet pełen jest pięknie opracowanych, również darmowych pomocy, które aż proszą się o to, żeby je wykorzystać. Fajnie jednak mieć możliwość zrobienia czegoś po swojemu i w 100 % odpowiadającego własnym potrzebom. Dlatego kolejny raz podpowiadam Wam, jak się za to zabrać. Dziś KROK 1.



Zaprzyjaźnij się z darmowym programem graficznym



Co masz do wyboru?

 PicMonkey (www.picmonkey.com)


To jeden z programów graficznych dostępnych online. Sama z niego korzystam, dlatego zdecydowanie polecam! Jego zaletą jest prostota i intuicyjność. Naprawdę niedużo czasu zajmie Wam opanowanie podstawowych funkcji programu. Korzystając z darmowej wersji PicMonkey masz dostęp do wielu czcionek, które znajdują się tam na stałe oraz do wszystkich, które znajdują się na Twoim komputerze (są to wówczas także czcionki z polskimi znakami lub innymi znakami specjalnymi), a także do wielu darmowych grafik, dzięki którym stworzysz swoje materiały. Płatna wersja programu, z której ja osobiście nigdy nie korzystałam, oferuje jeszcze więcej możliwości. 


Dzięki temu, że jest to program online, możesz mieć do niego dostęp zawsze i wszędzie (wówczas jednak pamiętaj, że nie będzie tam np. czcionek z Twojego komputera ;)). Od jakiegoś czasu działa też w aplikacji mobilnej, za pomocą której możesz szybko stworzyć proste grafiki, np. na Facebooka czy Instagram.

W wyjątkowo łatwy sposób stworzysz w tym programie różnego rodzaju kolaże oraz szybko edytujesz zdjęcia, co też bywa przydatne przy tworzeniu własnych materiałów.

Niestety jak wszystko, co dostępne online, PicMonkey potrafi płatać figle - zdarza się, że strona się zawiesza i wówczas (jeżeli wcześniej ich nie zapisałeś) tracisz efekty swojej pracy... Od jakiegoś czasu, by móc zapisywać swoje projekty na komputerze, musisz założyć (darmowe) konto. Samo zarejestrowanie się na stronie, nie daje Ci jednak możliwości ponownej edycji projektu. Taka funkcja dostępna jest w opcji płatnej lub w programie Canva :).


 Canva (www.canva.com)

Canva to kolejny, darmowy program online do tworzenia prostych projektów graficznych. Oferuje podobne możliwości, jak wspomniany wyżej PicMonkey. Ma nad nim jednak tę przewagę, że automatycznie zapisują się na Twoim koncie wszystkie stworzone projekty, do których edycji możesz powracać nic za to nie płacąc. Na stronie możesz zarejestrować się korzystając ze swojego konta facebookowego, gmailowego lub tworząc zupełnie nowe. Szablonami swoich projektów, gotowymi do edycji, możesz dzielić się także z innymi użytkownikami Canvy, udostępniając je na podobnej zasadzie, jak dokumenty Google.


Canva w dużej mierze bazuje na gotowych elementach, które możesz poddawać edycji (wiele z nich jest darmowych, ale znajdą się też płatne) i z pomocą których skomponujesz swoją grafikę (łatwo np. umieścisz zdjęcie czy obrazek w okrągłej ramce, dodasz chmurkę z dowolnym napisem, stworzysz coś w rodzaju stempla itp). Od jakiegoś czasu dostępne jest to także w PicMonkey, jednak to Canva jako pierwsza oferowała dostęp do szablonów, za pomocą których szybko stworzysz grafiki, plakaty i banery, m. in na Facebooka, Instagram czy własną stronę lub bloga (to właśnie Canvowe grafiki opanowały już jakiś czas temu media społecznościowe, jak trochę lepiej zapoznasz się z programem, na pewno szybko zaczniesz je rozpoznawać ;)).

Moim zdaniem, ten program jest nieco mniej intuicyjny, niż PicMonkey i przez to trochę bardziej skomplikowany w obsłudze, jednak wszystko to kwestia przyzwyczajenia :).


Możecie skorzystać także z darmowych programów do zainstalowania na komputerze, jak np.

 GIMP (www.gimp.org)

Od programów typu PicMonkey czy Canva, poza tym, że nie jest dostępny online, róźni się także tym, że nie znajdziesz tam wgranych czcionek czy grafik. Wzystko musisz stworzyć od podstaw, co z jednej strony jest fajne, bo daje ogromne możliwości, z drugiej jednak jest po prostu trudniejsze. GIMPowi zdecydowanie bliżej do Photoshopa, niż któregoś z wyżej wymienionych programów. Naukę obsługi GIMPa z pewnością ułatwią liczne tutoriale dostępne w Internecie :).




Jeżeli chcesz lepiej zaprzyjaźnić się z programem PicMonkey, serdecznie zapraszam Cię do mojej facebookowej grupy "Głowa Pełna Pomysłów", w której niedawno ruszył cykl zatytułowany PicMonkey Practice. W ramach tego cyklu dzielę się przygotowanymi przeze mnie szablonami oraz instrukcjami, dzięki którym przygotujesz konkretne pomoce dydaktyczne. Jednocześnie to wszystko pomoże Ci lepiej zapoznać się z tym programem i przybliży Cię do tworzenia własnych materiałów od podstaw :).


Skoro dobrnąłeś/-aś do końca, zapraszam Cię do zapoznania się z krokiem nr 2!





10 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że mimo początkowych trudności z opanowaniem Canva, teraz uwielbiam ten program. Z PicMonkey nigdy nie korzystałam, ale.na pewno spróbuję :-) dzięki za interesujący wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już jesteś przyzwyczajona do Canvy, to pewnie PicMonkey nie pokochasz, ale spróbować zawsze można ;)

      Usuń
  2. Ja zaczęłam z canvą, ale korzystam tez z sporadycznie z picmonkey

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim numerem jeden jest jednak Canva. Tam mogę wielokrotnie wracać do moich dokumentów i poprawiać je. Ponadto jest tam opcja stworzenia wielostronicowego dokumentu, a jak piszę historyjkę na 20 kilka stron, to wolę mieć je wszystkie na oku i do edycji w dowolnym momencie.
    Ramki robię jednak w PicMonkey ;)
    Niektóre funkcje z kolei odpowiadają mi w zwykłych dokumentach Google. :)
    Idealne byłoby dla mnie połączenie tych trzech opcji, póki co jednak nic takiego nie znalazłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie - idealne byłoby połączenie :). Ja bym dorzuciła jeszcze niektóre funkcje... Painta ;)

      Usuń
    2. Haha, wiem! A ze mnie mąż się śmieje jak zdjęcia przycinam w Paincie. :P

      Usuń
    3. Prawda jest taka, że tam najszybciej ogarnia się takie rzeczy ;)

      Usuń
  4. Przepraszam mam pytanie natury czysto technicznej. Jak przygotowujesz te karty ze mają tło? Laminujesz podwójne czy podklejasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, przepraszsm umknął mi gdzieś ten komentarz. Drukuję dwustronnie, laminuję i wycinam :)

      Usuń