BLOGERZY RADZĄ #3

wtorek, 26 kwietnia 2016 18:15


Dziś na blogu wpis gościnny, kolejny z cyklu "Blogerzy radzą..." :). Tym razem macie szansę skorzystać z porad Anieli, autorki bloga i facebookowego fanpage'a poświęconych "Kreatywnemu nauczaniu i uczeniu się języków obcych". Enjoy!


*

1. Twój sprawdzony sposób na utrzymanie dyscypliny w klasach 1-3

W przypadku nadmiernego pobudzenia uczniów w zależności od okoliczności, charakteru grupy i rodzaju problemu stosuję następujące podejścia:

- śpiewam to, co mówię normalnym głosem, śmiesznym głosem, dziwnym głosem lub przechodząc w coraz wyższe oktawy, dopóki nie zobaczę, że uczniowie zorientowali się, że jest jakiś problem i trzeba się „ogarnąć”

- daję uczniom czas, np. minutkę-dwie, żeby zadbali o to, aby stworzyć odpowiednie warunki do nauki; jeśli "minutka-dwie" nie działa, wówczas wprowadzam „straszaka” – tyle ile minut pani będzie upominać dzieciątka, tyle doliczamy do planowanego czasu zakończenia zajęć

- używam dzwonka hotelowego, którym „dryndam” określoną liczbę razy albo wskaźniki zadowolenia z zachowania dzieci: jeśli oceniam całą lekcję jako pozytywną pod względem dyscypliny, pokazuję im wszystkim zadowoloną buźkę, a nagrodą jest albo pochwała w postaci „zobaczcie jak fajnie dzisiaj pracowaliśmy – zrobiliśmy tyle rzeczy i nauczyliśmy się dużo, a to Wasza zasługa, bo pomagaliście sobie nawzajem i nikt nikomu nie przeszkadzał”; czasem w nagrodę mogą zaśpiewać ulubioną piosenkę, np. „Head, shoulders, kenes and toes”, dowolnie modyfikując natężenie głośności.


- zorganizowałam też słoiczek z kamyczkami: kiedy uznam to za stosowne, wrzucam do słoiczka kamyczek sygnalizujący, że jestem zadowolona z całokształtu zachowania grupy; dzieci cieszą się, bo mam jeszcze jeden taki słoiczek przypisany fikcyjnej grupie, która jest baaaardzo niesforna, a jednak nazbierali trochę kamyczków i trzeba ich prześcignąć.


Oczywiście nie zawsze jest tak pięknie różowo i kolorowo, bo są też takie dni, że nic nie działa i trzeba to przeczekać – na kolejnej lekcji wszystko wraca do normy :).


*

2. Jak radzisz sobie na zajęciach w małej sali? Jakieś sprawdzone pomysły?

W klaustrofobicznych salach sprawdzają się wskaźniki wszelkiego typu, za pomocą których uczniowie demonstrują  i opisują rozwiązania zadań „prawda/fałsz” lub odpowiadają na pytania, podnosząc wybrany wskaźnik do góry, co aktywizuje uczniów w optymalnym stopniu w takich warunkach.


Często uczniowie zamieniają się w nauczycieli – każdy uczeń po kolei angażowany jest w podchodzenie do siedzących lub stojących rówieśników, zadawanie pytań, wskazując odpowiednie obrazki w podręcznikach, na kartach pracy lub na mini-flashcardach.

Fajnie sprawdzają się też zestawy obrazkowe bajek w postaci pociętych na scenki historyjki z podręczników lub video – uczniowie układają je wówczas według własnego uznania, a potem weryfikują zgodnie z nagraniem MP3 lub video.



*

3. Jakie są Twoim zdaniem najlepsze, sprawdzone piosenki na występ dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym? Masz jakieś ulubione?

Nie miałam okazji organizowania występów w takiej grupie wiekowej, ale jeśli chodzi o piosenki, które wykorzystujemy na zajęciach, to hitem okazały się takie tytuły, jak:

Little Snowflake

Put On Your Shoes

piosenki z serii Do You Like…?
(Wiecie, że niedawno pojawiła się nowość o Lasagna milkshakes?)

W trakcie piosenek, oprócz choreografii proponowanej przez uczniów i śpiewu, dzieci zaopatrzone są w różne gadżety – w przypadku „Do you like …?” są to na przykład „wskaźniki satysfakcji” albo „Facebookowe łapki”, którymi uczniowie demonstrują swoje preferencje:


Podczas śpiewania w „ Little Snowflake” wykorzystujemy płatki śniegu ze styropianu lub papieru, a „Put on your shoes” - własne ciuszki zimowe.


Aniela ukończyła NKJO w Opolu, Filologię Angielską na Uniwersytecie Opolskim, a także studia podyplomowe z translatoryki. Przygodę z poważnym nauczaniem zaczynała ponad 10 lat temu w zespole szkół, nauczając klasy gimnazjalne, licealne i zawodowe. Od 4 lat naucza wszystkie grupy wiekowe w prywatnej szkole językowej. Niedawno postanowiła dzielić się swoimi pomysłami na blogu www.neuroteaching.blogspot.com, na łamach którego zachęca do kreatywnego nauczania języków obcych.







Podpobał Ci się ten artykuł? Zajrzyj do poprzednich wpisów z cyklu:









8 komentarzy:

  1. Czytam blog Anieli regularnie. Nie mogę się nadziwić, skąd ona bierze te wszystkie pomysły :D
    P.S. Na początku wpisu fanpage jest podlinkowany 2 razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi sie motywujący pomysł zbierania kamyczków, tym bardziej ze dzieciaki konkurują z fikcyjną, dość niegrzeczną grupą :-) U mnie w szkole działał pomysł ze zbieraniem pomponów do specjalnych pojemniczków i na koniec tygodnia było oficjalne liczenie kto zebrał najwieksza ilośc. Dzieciakom zależało na zdobyciu jak największej liczby pomponów wiec sie starały, a zwycięzca nagradzany był tytułem Star of the Week.
    Aniela rzeczywiście ma niezliczoną ilość inspirujących pomysłów i tez często odwiedzam jej bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też stosuję pomysł, z kamykami, ale u mnie 'nie chcemy' ich dostać, a kazdy zbiera indywidualnie. To znaczy jak ktośjest niegrzeczny wrzucam do kubeczka stojącego przed nim koralik. Jeśli się poprawi - wyjmę go. Kto w momencie skonczenia lekcji ma pusty kubek, dostaje pieczątkę (10 - nagroda). Plusem jest, że do uspokojenia uczniów wystarczy zwykle tylko znacząco zagrzechotać kamykami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Widzę, że kończyłyśmy z Anią tą samą szkołę :). Kiedy dzieci hałasują, zaczynam mówić szeptem - wtedy dzieci uspakajają się, bo chcą usłyszeć, co chcę im przekazać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Anielą :)

      O, tak! Ściszanie głosu u mnie też się sprawdza :)

      Usuń
  5. Witajcie ;) Ale fajnie, że się przydało, i że dzielicie się też swoimi uwagami i pomysłami. Pomysł z kamyczkami to modyfikacja koncepcji ze słoikiem makaronu pana dr hab. Jacka Pyżalskiego - http://www.macmillan.pl/szkolenia/small-talks/3376-jak-uczyc-i-wspierac-wspolprace-w-klasie
    Pomysł można stosować do przeróżnych mniej lub bardziej problematycznych kwestii - np. regularności odrabiania prac domowych, zachowania na zajęciach, aktywności, itp. Zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów - szykuje się lekcja z LEKSYKALNYM TWISTEREM :D
    Pozdrawiam wszystkich odwiedzających blog Marysi i ... papapa pomysłów sto dwa :)

    OdpowiedzUsuń