Najlepsze pomysły na zabawy z flashcards - wyniki konkursu

niedziela, 20 września 2015 19:00


Flashcards - używamy ich na okragło, posługując się nimi przy wprowadzaniu i ćwiczeniu słownictwa. Z najmłodszymi, trochę starszymi, a czasem i dorosłymi uczniami. To ten rodzaj pomocy dydaktycznych bez których my, nauczyciele angielskiego, nie moglibyśmy się obejść. To sprawia, że czasem myślimy, że już wykorzystaliśmy wszystkie możliwości i chyba nie przyjdzie nam do głowy już nic nowego, żaden innowacyjny pomysł na ich wykorzystanie... A tu proszę! :)

Przyszła pora na ogłoszenie wyników ostatniego konkursu, organizowanego we współpracy z wydawnictwem Pearson. Przede wszystkim dziękuję za tak liczne zgłoszenia! Czytanie Waszych komentarzy to była przyjemność. Ale podjęcie decyzji który z nich uznać za najlepszy - "twardy orzech do zgryzienia". Zresztą za chwilę przekonacie się sami! Mam dla Was całkiem pokaźną listę świetnych pomysłów na zabawy z flashcards. Nic tylko iść jutro na zajęcia i wypróbować! :)


Miejsce 3. 

Za prostotę oraz pomysł na zaangażowanie wszystkich uczniów jednocześnie! :) Świetna zabawa dla starszych i młodszych uczniów.

Put the cards in order - prosta gra, w której uczniowie używają sowich wyciętych z podręcznika kart lub też wykonanych przez siebie na lekcji. Nauczyciel podaje słowo (może je potem przyczepić na tablicy odwróconą stroną) a uczniowie układają słowa w odpowiedniej kolejności na swoim biurku. Potem nauczyciel odwraca karty na tablicy, a uczniowie sprawdzają poprawną kolejność lub jeden ochotnik może podejść i sprawdzić. Następnie jeden z uczniów może zamienić się z nauczycielem i dyktować kolejność. Można też inaczej - np. flashcards "Animals"--> Nauczyciel opisuje zwierzęta, a uczniowie muszą zdecydować jakie zwierzę jest opisywane i układać karty w odpowiedniej kolejności.

Autor: Kamila


Miejsce 2.

Za pomysłowość i zasady dopasowane do wieku uczesników zabawy. W pracy z dziećmi, zwłaszcza w wieku przedszkolnym, jestem zdecydowanie ZA dawaniem kolejnych szans (natomiast niespecjalnie za odpadaniem czy przyznawaniem punktów...)

Pan Mądrala. Każde dziecko losuje z magicznego woreczka karteczkę z pomniejszonym obrazkiem, który znajduje się również na flashcards. Zadanie polega na tym, aby połączyć w pary obrazek wylosowany z woreczka z tym na karcie, która znajduje się gdzieś w sali (na tablicy, szafce, stoliku, itp). Dziecko, które odnajdzie kartę musi podać co się na niej znajduje, np. kolor pink. Jeśli prawidłowo odgadnie nazwę rzeczy z flasha, to wylosowany obrazek wrzuca do paszczy stworka wiedzy (moje dzieciaki nazwały go Panem Mądralą ponieważ trafiają do niego tylko obrazki z poznanymi przez dzieci słowami). Czasem robimy też wyścigi - dzieci szukają pary obrazka na czas, kto pierwszy znajdzie i poda dobrą nazwę wygrywa. Oczywiście jeśli jakieś dziecko nie odgadnie nazwy swojego obrazka to może spróbować jeszcze raz.


Autor: Malwina


Miejsce 1.

Za prostotę, pomysłowość, oryginalność :).

Action flashcards. Rozwieszamy flashcards na tablicy, np. animals (hippo giraffe, lion itd), powtarzamy z dziećmi nazwy zwierząt, po czym przypisujemy po kolei po jednej czynności do każdej karty, np. lion = clap your hands, hippo = jump itd. aż wyczerpiemy limit kart na tablicy. Po kilkukrotnym powtórzeniu nauczyciel pokazuje czynność, np. clap your hands, a dzieci podają nazwę zwierzęcia, któremu została ona przyporządkowana.


Autor: Ewa



Wszystkim Zwycięzcom serdecznie gratuluję! Jednocześnie proszę o kontakt mailowy: zglowynapapier@gmail.com celem przekazania mi danych do wysyłki :).


A na koniec kilka wyróżnień. Właściwie najchętniej wyróżniłabym, albo w ogóle nagrodziła wszystkich, bo pomysły bardzo fajne, ale niestety zasady są, jakie są... Niemniej jednak równie gratuluję Autorom poniższych komentarzy :).


Za prostotę:

Jeśli chodzi o ćwiczenia z flashcards to ja polecam zabawę w papugi (szczególnie, że często na moich zajęciach przewija się motyw piracki - nie trudno wtedy nawiązać do tego ptaszyska). Zabawa jest prosta - zamieniamy dzieci magicznym sposobem w papugi, które powtarzają za nami nazwy, gdy wskazujemy na flashcards. Żeby nie było za prosto - zadaniem naszych gadatliwych papug jest powtarzać TYLKO wtedy, gdy słowo, które wymawiamy zgadza się ze wskazaną kartą na tablicy. Ćwiczymy tym samym koncentrację, nowe słówka oraz ich wymowę. Polecam wszystkim! ;)

Autor: Pablo


Fishing time! Ostatnio ze swoimi przedszkolakami zabawiliśmy się w wędkowanie. Własnoręcznie przygotowane flashcards z kolorami zaopatrzyłam w małe magnesy. Do zabawy potrzebna była jeszcze wędka, zakończona magnesem. Dzieciaki ustawiły się dookoła stawu - niebieskiej chusty i po kolei musiały łowić ukryte flashcards. Następnie używając nazwy tego koloru musiały ułożyć krótkie zdanie, np. The sun is yellow. Zabawy co niemiara i wszystkie kolory zapamiętane!

Autor: Monika


Magic eyes - rozkładamy 6-8 kart na dywanie, w jednym rzędzie (lub na tablicy) i zaczynamy rytmicznie powtarzać nazwy wszystkich kart, następnie odwracamy jedną z nich i znowu powtarzamy nazwy, razem z tą zasłoniętą :) i tak dalej, aż zasłonimy wszystkie karty. Nauka i świetna zabawa gwarantowana!

Autor: Katarzyna


Moją propozycją jest gra w Spider and Flies, ale z użyciem flashcards! Nic prostszego! Gdy pająk widzi jakąś ruszającą się muszkę, wyciąga obrazek, a mucha musi powiedzieć po angielsku co to jest :). Myślę, że fajna opcja, bo nikt nie odpada i nie przygląda się znudzony! A przy okazji zabawy ruchowej, dodatkowo ćwiczymy słownictwo! :)



Autor: Daria


Za oryginalność:

Budowanie wieży z flashy! Poza kartami, potrzebujemy duże, plastikowe kubki. Zasady gry są bardzo proste i można je modyfikować w zależności od poziomu grupy. Nauczyciel pokazuje powoli kartę obrazkową, uczniowie odgadują co się na niej znajduje. Nauczyciel kładzie tę kartę na kubek. Układamy kubek - karta - kubek - karta, tak długo aż utworzy się wysoka wieża, którą na koniec możemy z dziećmi zdmuchnąć! Dzieci to uwielbiają! :)

Autor: hanu tek


U nas świetnie sprawdzają się flashcard shadows - lampka, taka do której można się dotknąć i nie poparzyć oraz flashcards (wydrukowane na białym papierze i zalaminowane). Kładziemy wszystkie flashcards na dywanie, w taki sposób aby nie było widać obrazka, następnie gasimy światło w sali lub zasłaniamy zasłony- i każde z dzieci wybiera po kolei po jednej z kart (nie podglądamy!). Aby dowiedzieć się, co jest na odwrocie przykładamy do lampki i ... jest!! Fajnie to gra gdy robimy każdy temat, zwłaszcza gdy wprowadzamy atmosferę tajemniczości - czasem całe zajęcia można oprzeć o temat poszukiwań detektywistycznych. Flashe można dla pewności podkleić białą, zwykłą kartką, aby uniknąć podglądania, ale na ogół taka potrzeba nie zachodzi :)

Autor: Agnieszka


Podróż na magicznym dywanieMożna z dziećmi wybrać się w podróż np. na Safari na magicznym dywanie :). Wystarczy rozłożyć karty wokół dywanu, np. zwierzęta. Dzieci siedzą na dywanie. Nauczyciel z dziećmi śpiewa "Magic carpet, magic carpet. High up in the sky (2x). Can you see....? " Wówczas nauczyciel wymienia zwierzątko, a zdaniem dzieci jest odgadnięcie, czy widzą pośród flashcards. Jest to ulubiona zabawa moich starszaków.

Autor: Mateusz



Muszę powiedzieć, że spodobał mi się jeszcze jeden pomysł:

Gift -  do tej zabawy wykorzystamy papier do pakowania prezentów, czekoladę oraz oczywiście flashcards. Czekoladę zawijamy w papier. Następnie na tak zapakowany prezent kładziemy flascard i znów zawijamy w papier i znów flascard znów papier i tak dalej. Włączamy piosenkę którą nasze dzieci uwielbiają i w trakcie trwania muzyki dzieci podają sobie prezent z reki do reki. Nauczycielka zatrzymuje muzykę a dziecko u którego jest prezent rozwija pierwsza warstwę papieru i nazywa w j.ana obrazek, kolejne dziecko następny obrazek i tak aż do momentu w którym udaje się dotrzeć do czekolady która jest zwieńczeniem zabawy i nagroda za wspólną zabawę dla wszystkich dzieci.

Autor: Ewelina

Niestety w dobie (o zgrozo!) uczuleń i innych nietolerancji pokarmowych, myślę, że w wielu placówkach (a na pewno mojej) pomysł z czekoladą odpada... Raz na jakiś czas możnaby zainwestować w więszkszą liczbę naklejek. Są one jednak nieco bardziej kosztowne niż czekolada i przy dużej liczbie, do tego licznych grup można pójść z torbami. Gdybym jednak miała nie za duża grupkę, na 100% tolerujących wszystkie składniki czekolady dzieci, chętnie bym ten pomysł wykorzystała!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz