COOKIE vs. BISCUIT

wtorek, 1 września 2015 08:00


Dziś w ramach kolejnej wspólnej akcji blogerów kulturowo-językowych, stworzyłam dla Was wpis o różnicach w słownictwie między American i British English. Zbliża się European Day of Languages, który zresztą zainspirował nas do zorganizowania na blogach całego "Miesiąca Języków" :). Może by tak z tej okazji przeprowadzić specjalne zajęcia i uświadomić, szczególnie strarsze dzieci, że nie zawsze angielski = angielski. Jak to zrobić? Mam pewien pomysł! :)

Nie raz zastanawiałam się nad tym, jak by tu do tego tematu podejść. Bo tak na dobrą sprawę nie tak łatwo wytłumaczyć dzieciom, które jeszcze nie do końca zdają sobie sprawę z istnienia tylu krajów, a co dopiero języków, że angielski też wcale nie jest jeden... Jednak w zeszłym roku powstał w naszej placówce pomysł zorganizowania "Tygodnia języka angielskiego", podczas którego nasze przedszkolaki uczyły się (nie tylko na moich, ale także na codziennych zajęciach z wychowawczyniami) o krajach anglojęzycznych. W tym roku postanowiłam to kontynuować i zapoznać je z kilkoma "słownymi" różnicami między American i British English :).

W tym celu zebrałam najczęściej pojawiające się na zajęciach słowa, które różnią się od siebie w tych dwóch odmianach angielskiego. Do tej pory spotkaliśmy się z nimi nie raz. Jak wiecie, pracuję bowiem na kursach Cheeky Monkey i Captain Jack, w których pojawia się angielski brytyjski, a uzupełnienie naszego programu stanowią uwielbiane przez moich uczniów amerykańskie Super Simple Songs

Przeszło mi nawet kiedyś przez myśl, że może powinnam trzymać się jednej odmiany i z nich zrezygnować, ale szybko wybiłam to sobie z głowy! Zapoznawałam po prostu dzieci z obydwiema formami, bez wchodzenia w szczegóły, a na zajęciach można było lubić zarówno cookies, jak i biscuits. Swoją drogą, ciężko byłoby przekonać przedszkolaki, że Święty Mikołaj to Father Christmas, a nie Santa Claus ;).

By zapoznać dzieci z tymi różnicami, wybrałam naszą ulubioną formę - grę! Stworzyłam do niej karty obrazkowe i wprost nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła je wypróbować.



Wszystkie karty pobierzecie STĄD / download HERE.

Ze starszymi dziećmi można pobawić się w układanie odpowiednich "par", a dla młodszych przygotować kompletne wzory i pocięte elementy, które będa miały za zadanie ułożyć w odpowiednich miejscach, lub wydrukować karty w większym formacie i wraz z grupą wspólnie dopasowywać odpowiednie słowa do amerykańskiej bądź brytyjskiej flagi. Jak Wam się ten pomysł podoba? :)


***

A teraz zapraszam Was do przeczytania pozostałych wpisów, które powstały w ramach akcji:




* Blog o języku angielskim: Angielski z Antypodów

* Specyfika języka: Angielskie vs. Amerykańskie idiomy

* English with Ann: angielski=angielski?

* W Krainie Deszczowców: Hiberno English, czyli irlandzki angielski

* Biały Mały Tajfun: Angielskie zapożyczenia w Chińskim

* Madou en France: Parlez-vous franglais?

* Love for France: Z Francji do Anglii kanałem La Manche

* O kirgiskim po polsku : Manas po angielski, czyli opowieść o niezwykłym tłumaczu

* Niemiecka Sofa: Jak mówią po niemiecku w anglojęzycznych filmach?

* Językowey Precel: Pseudoanglicyzmy w języku niemieckim

* Szwecjoblog: 7 szwedzkich słów, z któych śmieją się anglojęzyczni





19 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z kartami, świetny pomysł z tygodniem, poświęconym krajom anglojęzycznym. Myślę, że to ważne, bo o ile oczywiste się wydaje, że po polsku mówi się w Polsce, jak sama nazwa wskazuje, to z angielskim jest to bardziej skomplikowane ;) Fajnie, że dzieciaki dowiadują się o tym tak wcześnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super:) Też korzystałam z gry memo z British Eng. i American Eng. tylko zamiast rysunków były same napisy (ze starszymi grupami). Gdzie można takie karty przygotować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja większość materiałów przygotowuję za pomocą programu PicMonkey, dostępnego online :)

      Usuń
  3. Żałuję że w młodości nie miałam takiej nauczycielki jak ty. Jesteś super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, dziękuję! Zaczerwieniłam się z tego wszystkiego ;)

      Usuń
    2. O, i ja bym się chętniej uczyła angielskiego ;) A pomysł jak zwykle świetny! Daj znać jak się dzieciom podobało.

      Usuń
  4. Super pomysł! Ja bym zrobiła gazetkę z tych kart, tylko jakby były trochę większe :P
    A w jakim programie przygotowujesz takie karty ?:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W programie PicMonkey. Spokojnie możesz je wydrukować nawet w formiacie A4 :) Wystarczy klinkąć na obrazek tak, by otworzył sie większy, a następnie prawym klawiszem myszki i wobrac opcję "zapisz jako" :)

      Usuń
  5. o, w Chinach dzieci uczą się głównie AmE, więc ja, która uczyłam się tylko BrE nagle musiałam przywyknąć do tych nieszczęsnych pants i eraserów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ogólnie w Azji króluje AmE, ale mnie by to nie przeszkadzało. Dzięki filmom i serialom jestem z nim osłuchana nawet bardziej niż z BrE

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Super są te karty! Już drukuję i laminuję :) Na pewno się przydadzą. Dziękuję! :)
    Zapraszam również do siebie, bardzo późno dodałam swój link: http://angdlakazdego.blogspot.com/2015/09/miesiac-jezykow-jak-to-jest-z-tymi.html
    P.S. Zauważyłam jedną literówkę (czepiam się, wiem): "Ze starszymi dziećmi możEna" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bardzo Ci dziękuję. Również za czujność! :)

      Usuń
  7. cześć, mam do Ciebie takie pytanie: czy kojarzysz może czy na rynku polskim lub zagranicznym jest książka/słowik z zestawieniem różnic w AmE i BrE? jedna pozycja która wyczerpująco podsumowuje cały temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie bardzo... Myślę, że coś takiego powinno istnieć, ale więcej nie umiem na ten temat powiedzieć.

      Usuń
  8. Świetny post. Uwielbiam takie smaczki. Uwielbiam angielski ten brytyjski i ten amerykański. Ostatnio zacząłem uczyć się nawet amerykańskiego akcentu. Z metodą Emila Krebsa ćwiczę i powtarzam. Kurs jest audio w amerykańskim, wiec jak na moje potrzeby w sam raz ;) Dobrze wiedzieć jakie są różnice:)

    OdpowiedzUsuń