My New York TOP 3

czwartek, 30 lipca 2015 17:30


Zwiedzanie Nowego Jorku, zwłaszcza kiedy musimy robić to w "biegu", bo pojawiamy się tam tylko przejazdem, może być naprawdę męczące. Wszędzie tłumy turystów i kolejki... a do tego to miasto taaaaaakie duże. Dlatego dziś mam dla Was propozycje 3 miejsc, dzięki którym zobaczycie to, co w Nowym Jorku najfajniejsze, a jeżeli dobrze to rozegracie - obejdzie się bez stania w kolejkach i wydania fortuny :).

Nie każdy wie, ale piękne widoki na Nowy Jork rozpościerają się z podkładu DARMOWEGO promu płynącego na Staten Island. Do tego, szczególnie w godzinach porannych lub popołudniowych, pasażerowie to w większości mieszkańcy płynący do pracy lub wracający do domu, którzy spokojnie siadają na ławeczkach. Dzięki temu, nie ma większego problemu z zajęciem miejca na tyłach statku lub przy burtach, skąd mamy najlepsze widoki na Manhattan, Brooklyn i Statuę Wolności :). Cała "podróż" trwa ok 25 minut, więc spokojnie zdążymy obskoczyć wszystkie te miejsca.


Promy pływają przez całą dobę, w odstępach ok. półgodzinnych, choć ich ruch zwiększony jest w godzinach szczytu w ciągu tygodnia, a zmniejszony w weekendy i nocą.





Jeżeli do Nowego Jorku wybieramy się na krótko, zdecydowanie bardziej opłaca się przepłynąć promem na Staten Island niż kupować wycieczkę na Liberty Island. Statua Wolności nie jest aż tak atrakcyjna, by trzeba było oglądać ją całkiem z bliska, a żeby podziwać widoki z jej korony, bilety trzeba zamówić na kilka tygdoni przed planowanym pobytem. To jednak nie uchroni nas przed wszechobecnymi kolejkami. Nawet jeżeli kupimy wszystkie bilety wcześniej, przez internet (co mimo wszystko bardzo polecam, wszędzie!), i tak będziemy musieli ustawić się w sznurze oczekujących na kontrolę bezpieczeństwa - taką, jak na lotnisku, a potem do wejścia na prom, zarówno w jedną, jak i w drugą stronę...


2. Top of the Rock 

Taras widokowy to pozycja, której na liście "must visit" zabraknąć nie może! Obecnie w Nowym Jorku znajdują się takie trzy. Najbardziej znany ustytuowany jest na 86. piętrze Empire State Building, najbardziej nowoczesny to otwarte zaledwie kilka miesięcy temu One World Observatory na szczycie WTC One, a ten, moim zdaniem, najbardziej godny uwagi to Top of The Rock w Rockefeller Center. Znajduje się najniżej ze wszystkich przeze mnie wymienionych, cenowo wypada bardzo podobnie (wejście dla osoby dorosłej wszędzie kosztuje ok. 30$), ale za to oferuje najlepszy widok i zero kolejek :).


Już okolice wejścia do Centrum Rockefellera prezentują się świetnie. Potem jest już tylko lepiej. Podobnie jak Empire State Building, budynki Rockefeller Center reprezentują styl art déco i o tyle, o ile na zewnątrz wyglądają po prostu jak wysokie wieżowce, tak w środku robią duże wrażenie :).



Jednak największą atrakcją jest wjazd na 70. piętro GE Building - centralnego budynku, na którym znajduje się taras widokowy. Rozpościerają sie z niego super widoki na Manhattan i Central Park. To, co jest tam najfajniejsze to to, że widoczności nie ograniczają kraty (tak, jak na tarasie Empire State Building) ani szybka (jak w WTC One). Mnie niestety nie udało się załapać, ale jest to idealne miejsce do podziwiania Nowego Jorku o zachodzie słońca i nocą!




Jeżeli kiedyś będziecie planowali odwiedzenie więcej niż jednego tarasu, nie popełniajcie tego błędu, co ja i nie wybierajcie się do One World Observatory pod wieczór... Tam szyba niestety skutecznie uniemożliwiła mi zrobienie pięknych zdjęć o zmierzchu :(. I pamiętajcie - bilety wszędzie kupujcie online, być może nawet całkiem uda Wam się uniknąć kolejek.


3. Greenwich Village

Ten, kto w Nowym Jorku nigdy nie był, kojarzy go głównie z filmów i seriali. I nie wiem, jak to jest u Was, ale mnie w głowie utkwił głównie obraz wysokich wieżowców... a przecież to nie wszystko! :). Jeżeli macie ochotę zobaczyć miasto z innej, "niższej" i spokojniejszej perspektywy, koniecznie odwiedźcie Greenwich Village - dzielnicę, którą także możecie znać z telewizji. Znajdują się tam m. in. fasady domów Carrie Bradshaw z Seksu w wielkim mieście czy serialowych Przyjaciół.


Jednak poza tym, że możemy sobie zrobić zdjęcie pod schodami domu Carrie na Perry Street (co oczywiście uczyniłam!), zaznamy tam przede wszystkim ciszy. Uliczki Greenwich Village są oazą spokoju w porównaniu do zatłoczonego centrum Manhattanu.


Dodatkowo, znajdziemy tam urokliwe kawiarenki, których zdecydowanymi plusami są brak tłumów i niższe ceny, ciekawe sklepy i księgarnie, którym daleko do przepełnionych ludźmi sieciówek, no i piękne, czerwone kamienice :).





Jeżeli kiedyś będziecie wybierać się do Nowego Jorku, czy to tylko przejazdem, czy na dłużej, koniecznie rozważcie odwiedzenie tych miejsc. Na pewno nie pożałujecie :).





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz