Moja (ostatnio) ulubiona piosenka

sobota, 25 lipca 2015 10:00


Dawno nie brałam udziału w akcji "W 80 blogów dookoła świata". Nie miałam czasu albo nie do końca pasowały mi tematy... Ale w tym miesiącu padło na temat lekki i przyjemny - ulubioną piosenkę z kraju X. Tyle, że wcale nie taki łatwy, bo gdybym miała wybrać tę jedyną, czy to z Wielkiej Brytanii czy ze Stanów, chyba zajęło by to wieczność. Jednak postanowiłam wziąć udział i napisać o piosence teraz szczególnie bliskiej mojemu sercu. Ciekawe czy macie pomysł co to może być. Nie? Jeżeli chcecie się dowiedzieć, czytajcie dalej :).

To piosenka, która najlepiej oddaje mój obecny stan umysłu, choć nie ze wszystkimi jej słowami w pełni się identyfikuję ;). Do tego jest to idealna propozycja do wykorzystania na zajęciach! I to nie tylko ze starszymi uczniami, bo New York, New York wpadnie w ucho każdemu!


Po lekturze ostatniego postu ten wybór nie jest dla Was chyba zaskoczeniem. No chyba, że jeszcze nie czytaliście o moich wakacjach w Nowym Jorku... :) Rytmiczne New York, New York tkwiło mi w głowie od dawna, ale to właśnie przed ostatnim wypadem naszło mnie na słuchanie tej piosenki. Oczywiście na youtubie, w wersji, którą widzicie powyżej - ze zdjęciami miasta w tle. Teraz już dokładnie wiem, co przedstawiają. Widziałam na własne oczy!!! 

Chyba wszyscy kojarzymy ten utwór głównie w wykonaniu Franka Sinatry, jednak piosenka napisana w 1977 roku do filmu Martina Scorsese pod tym samym tytułem była oryginalnie wykonywana przez Lizę Minnelli. Sinatra zaśpiewał ją dopiero rok później, podczas koncertu w słynnym Radio City Music Hall, a nagrał w 1979 jako jeden z utworów na płytę Trilogy: Past Present Future. To za jego sprawą zyskała taką popularność. Okolicznościowo wykonywał utwór w duecie z Lizą Minnelli. Ona także śpiewała go na licznych eventach, a jej występy na żywo są uznawane za bardzo udane :). Sami zobaczcie:


Słowa utworu w wykonaniu Sinatry różnią się nieco od oryginalnych, napisanych przez tekściarza Freda Ebba, któremu podobno zmiany nie do końca się spodobały. Tak czy inaczej nam znana jest głównie wersja z poniższym tekstem:

Start spreading the news, I'm leaving today.
I want to be a part of it, New York, New York.
These vagabond shoes, are longing to stray 
Right through the very heart of it, New York, New York.

I wanna wake up, In a city that doesn't sleep.
And find I'm king of the hill, top of the heap.

These little town blues, are melting away.
I'll make a brand new start of it, in old New York.

If I can make it there, 
I'll make it anywhere.
It's up to you, New York, New York.

New York, New York.
I want to wake up, in a city that never sleeps.
And find I'm A-number-one, top of the list, king of the hill, A-number-1... 

These little town blues, are melting away.
I'm gonna make a brand new start of it, 
In old New York, and... 

If I can make it there, I'm gone make it anywhere.
It's up to you, New York, New York!


Piosenka doczekała się też licznych coverów, m. in w wykonaniu Beyonce:


Mimo mojego uwielbienia dla Queen B. i jej ogromnego talentu, mnie nie przekonuje... A Wam jak się podoba?


Źródła:
www.pl.wikipedia.org
www.en.wikipedia.org


***

Wpis powstał w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata" - wspólnej inicjatywy blogerów językowych i kulturowych. Co miesiąc, każdego 25-ego o godzinie 10:00, na blogach biorących udział w danej edycji pojawiają się wpisy poświęcone wspólnie wybranemu tematowi. Jeżeli jesteście ciekawi co na temat swoich ulubionych utworów napisali pozostali, zapraszam:




Austria:

Chiny:

Francja:





Gruzja:

Irlandia:

Kirgistan:

Niemcy:


Rosja:


Stany Zjednoczone:  


Szwecja:

Tanzania/Kenia:

Turcja:

Wielka Brytania: 

Włochy: