MY TOP 3 Eric Carle's books

niedziela, 26 kwietnia 2015 17:30


Eric Carle to jeden z bardziej, o ile nie najbardziej rozpoznawalny autor dziecięcej literatury anglojęzycznej. Jeżeli znajdą się jeszcze jacyś nauczyciele, zwłaszcza spośród pracujących z dziećmi, którzy o nim nie słyszeli, koniecznie muszą nadrobić! Może w tym nieco pomóc mój dzisiejszy wpis. Przedstawiam Wam 3 (choć wybór 3 i tylko 3 to naprawdę niełatwe zadanie) najlepiej do tej pory przyjęte przez moich uczniów, a co za tym idzie - moje ulubione storybooks jego autorstwa.

1. Coś czuję, że nie zaskoczę Was wybierając The Very Hungry Caterpillar :)

Moja pierwsza myśl była taka: nie uwzględniaj tej książki w zestawieniu, przecież znają ją WSZYSCY... cóż nowego może wnieść ten wpis? No więc właśnie, pewnie niewiele. Jednak The Very Hungry Caterpillar jest taka popularna nie bez powodu! Ta książka daje bardzo wiele możliwości. Mam wrażenie, że można by ją przerabiać z tymi samymi uczniami co roku, a i tak za każdym razem będzie wzbudzała zainteresowanie. Tym bardziej, że nie trudno o omawianie jej w różnych kontekstach. Można wpleść ją do programu przy okazji tematów związanych z jedzeniem, zwierzętami, wiosną, dniami tygodnia.


W tym, że jednak nie mogę pominąć jej w zestawieniu upewniłam się na ostatnich zajęciach - przerabiałam ją po raz chyba już setny, a praca z tą książką wciąż bawi mnie tak samo. Dziś dochodzę do wniosku, że nie jest to jedna z moich ulubionych pozycji... ja ją po prostu UWIELBIAM! Tekst już od dawna znam na pamięć, a jej czytanie mam opanowane niemalże do perfekcji ;). Podobnie jak zestaw ćwiczeń/aktywności, które idealnie sprawdzają się na lekcjach, podczas których ją omawiamy. W zeszłym roku opracowałam też na jej podstawie scenariusz zajęć na Dzień Dziecka, a wciąż pojawiają się nowe pomysły! Zresztą chyba nie jestem sama z tym pozytywnym stosunkiem do historii gąsienicy. Co najmniej od paru uczniów usłyszałam przed zajęciami, że (niektóre) dzieci tę książkę już znają, a jednak wszyscy w ciszy słuchali do samego końca. Nawet dwa razy :).



2. Today is Monday

O Today is Monday na zajęciach z angielskiego także mieliście już szansę przeczytać na blogu. Jest to fajnie przemyślana, a nawet zaskakująca pomysłowością propozycja dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Podobnie, jak i dwie pozostałe propozycje, zawiera rytmiczny, powtarzający się tekst, czyli coś, co podczas nauki na tym etapie bardzo przydatne! Do tego, porusza tematykę, która stwarza okazję do wdrożenia wielu ciekawych, a zarazem prostych ćwiczeń :).


W fajny sposób wprowadza słownictwo związane z jedzeniem, a to, co w niej najfajniejsze - nie są to typowe bananaappleorange, tylko cały szereg potraw, których nazwy warto znać, a jednak często je pomijamy. Dzięki książce moi uczniowie opanowali słowa takie jak string beans czy roast beef. Dodatkowo wprowadzenie książki było okazją do utrwalenia dni tygodnia, co przydało nam się na samym początku roku :).



3. Little Cloud

Jeżeli czytaliście ostatnio post, w którym przedstawiam pomysł na zajęcia z wykorzystaniem Little Cloud wiecie, że ta książeczka dopiero co pojawiła się w "repertuarze", a już podbiła moje i uczniów serca ;). 


Chyba najbardziej przekonuje mnie jej prostota - zarówno sam pomysł, jak i tekst książeczki są naprawdę bardzo proste. Historię bez problemu zrozumie każdy 3-, a pewnie nawet 2-latek. Dzięki temu książka jest uniwersalna. Nada się dla wszystkich grup wiekowych. Wprowadza też wcale nie mały zasób słownictwa i może natchnąć do ciekawych aktywności, także w plenerze! :)


Poza tymi trzema koniecznie sprawdźcie też kilka innych propozycji:

From Head To Toe

The Artist Who Painted A Blue Horse

1, 2, 3 To The Zoo

Brown Bear, Brown Bear, What Do You See? & Polar Bear, Polar Bear, What Do You Hear?




2 komentarze:

  1. Niestety nie znam żadnej, ale na moje usprawiedliwienie przyznaję, że nie pracuję z dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Today is Monday", zwłaszcza piosenkę z pokazywaniem. Śpiewasz ją też, czy tylko czytasz?

    OdpowiedzUsuń