O czym powinniśmy myśleć, mówiąc "Wielka Brytania", czyli czym różni się Great Britain od United Kingdom

środa, 4 marca 2015 11:02

source

Przy okazji ostatniego wpisu z cyklu "W 80 blogów dookoła świata" wywiązała się pomiędzy mną a jedną z czytelniczek ciekawa dyskusja, wnioskami z której chciałbym się z Wami dziś podzielić. Może Wam się wydać, że odejdę tym postem nieco od tematyki "nauczycielskiej", ale jednak nie do końca. Warto się bowiem zastanowić, przekazując naszym uczniom wiedzę na temat Wielkiej Brytanii, o czym właściwie mówimy czy też chcemy powiedzieć. My, nie-mieszkańcy wysp, często nie zdajemy sobie sprawy jak ważne jest rozróżnienie pomiędzy Wielką Brytanią, a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (UK). Ja sama nie zastanawiałam się nigdy głębiej nad tym nazewnictwem... Wydawało mi się, co zresztą w Polsce jest dość popularne, że Wielką Brytanią nazywamy nie tylko samą wyspę, na której znajdują się Anglia, Szkocja i Walia, ale także całe Zjednoczone Królestwo. Jak się okazało z punktu widzenia "wyspiarzy" nic bardziej mylnego :).

Sami możecie się zresztą o tym przekonać, robiąc mały research :). Najpierw wpiszcie w google nazwę "Wielka Brytania". W niejednym miejscu wyskoczy informacja, że jest to "państwo, w którego skład wchodzą Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia Północna", właściwie synonim Zjednoczonego Królestwa czy Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. A teraz wpiszcie tę samą nazwę w języku angielskim (Great Britain). Już na 4-tej pozycji znajdziecie artykuł zatytułowany  "Are Britain, Great Britain and the UK the same country?". Odpowiedź na to pytanie? Oczywiście NIE :).

Jak możecie przeczytać we wspomnianym artykule lub np. u Kasi w Krainie Deszczowców, Wielka Brytania jest mylnie używana jako synonim Zjednoczonego Królestwa. W skład tej pierwszej wchodzą bowiem tylko Anglia, Walia i Szkocja. Jak widzicie na obrazku powyżej, jest to po prostu cała jedna wyspa (stanowiąca większość terytorium UK). O UK możemy mówić jednak dopiero kiedy dodamy do tego Irlandię Północną - czyli tym razem nie całą kolejną wyspę, a zaledwie jej część. Reszta to tzw. Republika Irlandii, która już do Zjednoczonego Królestwa NIE należy.

Niemniej jednak, żeby było ciekawiej całą wyspę, na której leżą Republika i Irlandia Północna nazywamy po prostu... Irlandią. Tak, trochę to zagmatwane i obcokrajowcom ciężko jest zrozumieć po co cały ten podział, ma on jednak bogate podłoże historyczne i póki co pozostaje nie do przeskoczenia... Co  nieco na ten temat poczytacie TU.

Jakby tego było mało, dochodzą jeszcze sama Brytania i Wyspy Brytyjskie. Mianem tej pierwszej określamy jedynie Anglię i Walię, a ma to swoje źródło jeszcze za czasów podbojów rzymskich, kiedy terytorium obecnie przez nie zajmowane nazywano Britnnią. W jej skład NIE wchodzi Szkocja. 

British Isles wprowadzają tu też niemałe zamieszanie, bowiem mimo tego, że zaliczamy do nich zarówno Wielką Brytanię, jak i Irlandię (plus inne małe wysepki), nie wszyscy mieszkańcy wysp są Brytyjczykami... Obywatelstwo brytyjskie posiadają jedynie obywatele Zjednoczonego Królestwa, a zatem Anglicy, Walijczycy, Szkoci i mieszkańcy Irlandii Północnej.

Wciąż nie oznacza to jednak, że oni wszyscy chcą być Brytyjczykami nazywani. Mieszkańcy poszczególnych regionów mają bowiem poczucie odrębności, innej narodowości, z którą wiążą się konkretna historia, obyczaje czy styl życia. Warto mieć tego wszystkiego świadomość, zwłaszcza przy okazji kontaktów z mieszkańcami wysp :). Więcej dowiecie się TU.


4 komentarze:

  1. Ciekawe i w bardzo prosty i przejrzysty sposób wytłumaczone. Sama też nigdy nie zastanawiałam się nad różnicą pomiędzy Wielką Brytanią, a Zjednoczonym Królestwem, a tu proszę dodatkowe komplikacje w postaci British Isles :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przejrzysty? uff to dobrze ;) bo właśnie się nad tym zastanawiałam. te "odkrywcze" myśli zawdzięczam oczywiście wielu artykułom z internetu :)

      Usuń
  2. Niektórzy mieszkańcy Walii czy Szkocji obruszają się po nazwaniu ich Brytyjczykami. Zaraz poprawią, że są Walijczykami / Szkotami, mają swoją flagę etc. Trzeba bardzo uważać, żeby nie zranić ich uczuć. Niestety przetestowałam to na własnym przykładzie przynajmniej kilka razy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też właśnie słyszałam i czytałam na wymienionej przeze mnie stronie. Podobno tylko Anglicy nie mają problemu z nazywaniem ich Brytyjczykami, a wręcz sami tak chętnie o sobie mówią.

      Usuń