My Personal British ABC

środa, 25 lutego 2015 10:00


Dziś pora na kolejny post z cyklu "W 80 blogów dookoła świata"! Tym razem tematem przewodnim wpisu miało być stworzenie alfabetu danego kraju, miasta bądź regionu. Ja oczywiście chciałabym przedstawić Wam Wielką Brytanię (a raczej Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej) od A do Z, czyli Mój Osobisty Brytyjski Alfabet :).


Długo nad nim myślałam ponieważ temat okazał się nie być aż tak prosty, jakim wydawał się na początku... Z jednej strony chciałam stworzyć alfabet, który można byłoby wykorzystać na zajęciach z dziećmi (no może nie w przedszkolu czy z pierwszakami, ale przynajmniej od klas 3-ch w górę). Dlatego też szukałam haseł, które będą miały szansę odcisnąć się w pamięci uczniów - takich, które nie byłyby dla nich zbyt odległe czy całkiem abstrakcyjne... (nie było to łatwe!) Po drugie, jak sam tytuł wskazuje, miał to być MÓJ osobisty alfabet, dlatego do każdej litery wybrałam propozycje, które (w większości) od razu nasunęły mi się na myśl i które samej mnie silnie kojarzą się z tym krajem. Jak to wyszło? Oceńcie sami! :)


A is for apple crumble


O apple crumble wspominałam już w poprzedniej edycji "W 80 blogów dookoła świata". Jest to typowy deser kuchni brytyjskiej. Zresztą MÓJ ulubiony! W wersji oryginalnej są to jabłka zapiekane pod kruszonką podawane na ciepło - naprawdę pycha i zdecydowanie zasługuje na to by "otworzyć" dzisiejszy wpis! 

source

B is for Big Ben


Z B chyba nie mogło być inaczej! Big Ben jest przecież brytyjską Wieżą Eiffla - najbardziej charakterystycznym budynkiem kraju i nie wyobrażam sobie bym mogła pominąć go w tym zestawieniu.

source

C is for Charles Dickens and A Christmas Carol


Z C już tak łatwo nie było. Jednak gdy podjęłam decyzję, że do niektórych liter można dopasować znanych ludzi pochodzących z Wielkiej Brytanii, Dickens nasunął mi się na myśl jako jeden z pierwszych... Początkowo przy D, ale tamtą pozycję musiało zająć coś bardziej charakterystycznego ... Natomiast do C pasuje także tytuł jego najbardziej znanego dzieła, a któż (nawet w wieku lat 9) nie kojarzyłby Opowieści Wigilijnej (A Christmas Carol)? ;)

source

D is for double decker-bus


Mimo, że dwupoziomowe autobusy używane są także w innych krajach europejskich, a nawet w Azji, czerwony londyński autobus już dawno awansował na jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich symboli. A na jego widok, większość dzieci powie (albo przynajmniej pomyśli), że chciałoby się nim przejechać ;).

source

E is for english weather


Może sami Anglicy nie użyliby tego określenia, u nas jednak jest ono bardzo popularne. Do tego bardzo łatwo możemy wytłumaczyć je naszym uczniom. A być może nawet "na własnej skórze" poznali  już jego znaczenie...

source

F is for fish and chips


Czyli jedno z popularniejszych (tak, tak... niestety) dań z Wielkiej Brytanii. Sama chyba bym się na nie więcej nie skusiła (już bardziej smakowały mi kanapki z Tesco), ale frytki i panierowana ryba trafi w gusta niejednego "niejadka" ;).

source


G is for (royal) guards


Kto odwiedził Londyn choć raz, nie mógł przejść obojętnie obok stojących zupełnie nieruchomo strażników spod Buckingham Palace. Jest to naprawdę niesamowite, ale też musi być niesamowicie męczące... Do tego trzeba przejść niezły trening albo posiadać wrodzone złoża cierpliwości, by nie reagować na prowokacje (szczególnie młodocianych) turystów.

source


H is for hats


Najbardziej rozpoznawalne "atrybuty" brytyjskiej królowej? To nie berło i korona, a kolorowe garsonki i... kapelusze! Nakrycie głowy to kropka nad i w stroju brytyjskiej damy. Te najbardziej oryginalne możemy podziwiać podczas jednego z ważniejszych wydarzeń społecznych Wielkiej Brytanii - wyścigów konnych w Ascot.

source


I is for Irish Coffee


No cóż, nie jest to może napój dla dzieci, ale niejeden rodzic na pewno nie raz się na niego skusił. Koneserem ani nawet fanką kawy nie jestem, ale Irish Cofee istnieje w mojej świadomości już od dawna, chyba dzięki tej chwytliwej nazwie ;). 

source

J is for Jagur


Jakiś czas temu bawiłam się z dziećmi na świetlicy w zadawanie pytań o nasze ulubione rzeczy. Nie trzeba było czekać długo, by usłyszeć to o markę samochodu. Jeden chłopiec wskazał na jaguara i zaraz okazało się, jest nie tylko jego ulubioną ;). I ja byłam gotowa przyznać, że to jedna z fajniejszych :).

source

K is for Keep Calm and Carry On


Przy okazji poprzedniej edycji "W 80 blogów dookoła świata" mogliśmy przeczytać ciekawą informację na temat tego wyrażenia u Ani z english-nook. Okazało się, że nie jest ono wcale tworem jakichś sprytnych współczesnych marketingowców, a ma całkiem długą historię, sięgającą czasów II wojny światowej. Otóż, jak czytamy na blogu Ani, miało za zadanie zagrzewać do walki brytyjskich żołnierzy. Na tyle dobrze zapadło mi to w pamięć, że już nic innego nie chciało przyjść mi do głowy przy literce K.

source

L is for London and London Eye


Pierwsze przyszło mi na myśl London EyeTo sławetne koło widokowe stanowi niezaprzeczalnie jedną z najbardziej znanych atrakcji Wielkiej Brytanii. Sama nie miałam (albo nie chciałam mieć) okazji obejrzenia z jego "pokładu" panoramy miasta, a zapewne, jak i samo Londyńskie Oko, robi NIEMAŁE wrażenie.

Potem pomyślałam, że skoro to alfabet całej Wielkiej Brytanii, to może nie powinnam w pomijać samej stolicy? ;)

source

M is for map


W każdym wieku dobrze wiedzieć jak ta cała Wielka Brytania wygląda - przynajmniej mniej więcej ;).

source

N is for national flag


Teraz, kiedy już piszę ten post, dopiero widzę, że od L do N zrobiło się jakieś combo podstawowych informacji na temat Wielkiej Brytanii - stolica, wygląd samego kraju na mapie i flaga... ;) No ale cóż, tych rzeczy po prostu nie można pominąć!

O is for Oxford


To hasło może wydać się nieco trudne w kontekście tworzenia alfabetu dla szkolniaków, więc przyznam uczciwie - nic lepszego nie przyszło mi do głowy... Niemniej jednak budynek oksfordzkiego uniwersytetu robi wrażenie i może skojarzy się dzieciom z Harrym Potterem...?  [Czy moje myślenie wchodzi już na zbyt pokrętne tory? ;)]

source

P is for Pound


Skoro jest już stolica, mapa i flaga, nie można zapomnieć o walucie kraju - tym bardziej, że Wielka Brytania wciąż wyłamuje się z ponad połowy krajów UE, które przyjęły już euro jako oficjalną walutę.

source

Q is for Queen 


To, że w Wielkie Brytanii wciąż obowiązuje monarchia też czyni ją wyjątkową na tle większości krajów europejskich. Do tego, od lat rządzi nią nie król, a królowa. Obecna -  Elżbieta II ma już 89 lat, a na tronie zasiada od 63! Jest znana także ze swojego wyjątkowego stylu, jak na prawdziwą damę przystało :).

source

R is for Royal Family


Jest królowa, musi być i wielka brytyjska rodzina królewska - jej losy z zapartym tchem śledzą nie tylko Brytyjczycy, ale i cały świat, oczekujący obecnie narodzin kolejnego royal baby.

source

S is for Shamrock


Już zaraz dzień Św. Patryka, przy okazji którego często wspominamy o tym symbolu - z pewnością nie będzie dzieciom obcy i szybko skojarzy się z UK :).

source

T is for tea


O 5 po południu w Wielkiej Brytanii? Tylko herbata, czyli "narodowy napój" Brytyjczyków ;).

U is for underground


Co ciekawe, mimo swojej angielskiej nazwy, niecała połowa tras londyńskiego metra znajduje się faktycznie pod ziemią. Zainteresowanie dzieci może wzbudzić także fakt, że liczy ono aż 12 tras! Wydaje się to niewyobrażalnie dużo, a jednak jakoś to działa! ;)

source

V is for X? ;)


Ciekawe co wymyślili inni blogujący na temat Wielkiej Brytanii? Ja myślałam trzy tygodnie i nie znalazłam ŻADNEGO odpowiedniego hasła... Jasne, przychodziła mi do głowy (Queen) Victoria czy inna Vivienne Westwood, ale żadna z nich nie przekonała mnie w 100%.

W is for wellingtones


To hasło powinno iść w parze z angielską pogodą! Do tego, jakiś czas temu to właśnie brytyjskie Huntery awansowały na miano must have każdej śledzącej trendy dziewczyny... Jeżeli jesteście ciekawi jak to tego doszło, możecie przeczytać TU :).

source

X is for X factor


Programy muzyczne święcą triumfy już kolejny rok, a X-factor jest niezaprzeczalnie jednym z popularniejszych. Jego rodzinnym krajem jest właśnie Wielka Brytania, a ojcem Brytyjczyk z krwi i kości - Simon Cowell.

source

Y is for Yellow Submarine


Myślę, ze dzieciaki chętnie dowiedziałyby się jak po angielsku jest łódź podwodna, a że Żółta Łódź Podwodna to dodatkowo jeden z największych hitów The Beatles, to chyba tylko dodatkowy plus? ;)

source

Z is for (London) ZOO


Czy wiedzieliście, że Londyńskie ZOO jest trzecim najstarszym ogrodem zoologicznym świata? Zostało założone w 1829 roku! Więcej możecie przeczytać TU.

source


"W 80 blogów dookoła świata" to wspólna inicjatywa blogerów piszących o różnych krajach i językach. W ramach akcji, co miesiąc o tej samej porze (25-ego o 10:00, nie tylko w Polce!), publikujemy posty dotyczące wybranego zagadnienia. W ten sposób możecie wspólnie z nami zwiedzać świat! ;) A jeżeli sami piszecie podobnego bloga, dołączcie - odwiedźcie naszą Facebookową grupę lub piszcie: blogi.jezykowe1@gmail.com.

____________________________________
A oto, co przygotowali pozostali Blogerzy:


Chiny:

Biały Mały Tajfun - Kumiński alfabet


Esperanto:

Językowa Oaza - Esperanckie ABC


Francja:

Madou en France - Alphabet de Stasbourg

Francais-mon-amour - Francuski alfabet

Love For France - ABC Alzacji, czyli alfabet regionu

Francuskie i (inne) notatki Niki - Rousillon w alfabecie

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim - Bretania od A do Z


Guzja:

Gruzja okiem nieobiektywnym - Gruzja od A do Z


Hiszpania:

Hiszpański na luzie - Las Fallas de valencia od A do Z


Holandia:

Język holenderski pół żartem, pół serio - Holenderski alfabet


Kirgistan:

Blog o języku kirgiskim (po polsku) - Kirgiskie ABC


Niemcy:

Bloga o języku niemieckim -Niemiecki alfabet

Niemiecka sofa - Niemiecki alfabet

Wilkkommen in Polschland - Alfabet mojego miasta


Norwegia:

Pat i Norway - Norwegia od A do Å


Rosja:

Rosyjskie Śniadanie: Alfabet miłych słów


Stany Zjednoczone:

Specyfika języka -  W 80 blogów dookoła świata i amerykański alfabet, czyli mój pierwszy raz


Szwecja:

Szwecjoblog - Alfabet szwedzkości


Wielka Brytania:

English my way - Subiektywny alfabet angielski

English at tea - Brytyjski alfabet


Włochy:

Primmo Cappucino - Z czym kojarzą Ci się Włochy?

CiekawAOSTA.pl - Valle d'Aosta od A do Z

Studia, Parla, Ama - Alfabet wsłoskości


22 komentarze:

  1. Apple crumble, pyyycha. Robiłam z dziećmi na lekcji (mamy na podorędziu kuchnię) w foremkach od muffinek. Każdy komponował sobie ilość składników a potem pałaszował.
    Żeby nie było, na "a" nie poprzestałam. Fajny alfabet, do polecenia szczególnie uczniom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, dzięki! Twój też mi się podobał :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy i elegancki alfabet ci wyszedł, prawdziwie brytyjski :). O kaloszach nie miałam pojęcia, zaraz sobie doczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wstąpienie Hunterów "na salony" warte uwagi ;).

      Usuń
  3. Mysle ze niektorzy dowiedza sie ciekawych rzeczy u Ciebie z tego alfabetu i zdjecia dopomoga im w zapamietaniu. Bardzo jednak wazna rzecz chcialam poruszyc: Irish Coffee czy Shamrock nie moze sie kojarzyc nikomu z Wielka Brytania bo Irlandia to nie Wielka Brytania ani jej czesc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne i nigdzie nie piszę, że Irlandia jest częścią Wielkiej Brytanii, ale Irlandia Północna już tak. Tam także piją kawę po irlandzku i obchodzą Dzień Św. Patryka.

      Usuń
    2. Chyba rozumiem już o co chodzi. Ja piszę o Wielkiej Brytanii jako Zjednoczonym Królestwie (UK), zawsze wydawało mi się, że to synonimy, ponieważ często się taką uproszczoną nazwą posługujemy... Nie mam na myśli samej wyspy.

      Usuń
    3. M. tak jak pisalysmy w mailach UK to nie WB i nie sa to synonimy. Dla obcokrajowcow moze sie to wydac drobnostka, dla wyspiarzy juz nie i jest to bardzo wazna dla nich sprawa bo chodzi o tozsamosc, historie i spuscizne narodowa. To tak jakby Lotyszom czy Litwinom dzis powiedziec ze naleza do Rosji. A, i jeszcze jedno: Dzien Sw. Patryka obchodzony jest w calej Irlandii ale przez Irlandczyków wiec nie jest to tym bardziej brytyjskie swieto. Pozdrawiam
      https://mikasia.wordpress.com/2014/12/09/kto-anglik-kto-irlandczyk-a-kto-brytyjczyk/

      Usuń
    4. Dzięki za podesłane linki! Na pewno przeczytam i mam nadzieję spłodzę jakiś ciekawy post na ten temat ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    5. A jednak czytam dziś w jednym z Twoich wpisów zdanie "Irlandia Północna obecnie należy do Wielkiej Brytanii". Podobnie jak w masie artykułów w internecie, więc z tym rozróżnieniem i nazewnictwem sprawa wcale nie taka oczywista...

      Usuń
  4. Hmm na O może oatmeal i oatcakes? Nie wiem jak w Anglii, ale w Szkocji pełno tego w sklepach i nawet degustacje dżemorów odbywają się na oatcakesach ;). A double-deckery uwielbiam! Wkręciłam sobie, że jeżdżą tylko po Londynie i że koniecznie muszą być czerwone, a tu siurprajz. Niewielkie szkockie miasto, a dd's jak mrówków, chociaż żaden nie jest czerwony. Oczywiście zawsze jadę na GÓRZE ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mi do głowy nie przyszło! Dzięki za pomysł na przyszłość :)

      Usuń
  5. Świetne rozwiązanie z X :D ja się głowiłam i głowiłam i w końcu pominęłam (jedyne co mi przychodziło do głowy to "Z archiwum X"), a tu proszę :)
    A V też mi się kojarzy z Victorią, ale nie królową, tylko symbolem zwycięstwa - spopularyzowanym przez Winstona Churchilla, więc wszystko się zgadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Choć widziałam, że nie byłam jedyna :)

      Usuń
  6. Też myślałam o Oxfordzie, ale ostatecznie padło na słynną Oxford Street ;) Mnie Victoria przekonała ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. No własnie, te kapelusze - iście brytyjska moda! Przecież żadna szanująca się Brytyjka nie pokaże się z gołą głową podczas poważnej uroczystości! Tylko te obecne cuda rzadko przypominają kapelusze i stąd ilekroć to widzę na ulicy przyglądam się tym dziwnym ozdobom z dużym zainteresowaniem, a nie rzadko z dyskretnym uśmieszkiem na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kapelusze chyba najbardziej urzekły mnie w brytyjskim alfabecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem z literki "h" jestem bardzo zadowolona ;)

      Usuń
  9. A ja mam małą ciekawostkę: po moim Kunmingu też jeżdżą dwupoziomowe autobusy!! Oczywiście zawsze siadam u góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no proszę. Ja duble deckerem jechałam tylko raz, ale chyba też na górze (w sumie to już tak dobrze nie pamiętam) :)

      Usuń
  10. Zdecydowanie Big Ben to brytyjska Wieża Eiffla ;)
    Angielska pogoda na szczęście mocno mnie nie doświadczyła- w czasie mojego weekendowego pobytu w Anglii padało chyba tylko 1 dzień ;)
    Fish and chips bardzo mi smakowało, ale to pewnie zależy gdzie kto jadł. Za to kiełbaski z angielskiego śniadania według mnie są niejadalne..

    OdpowiedzUsuń
  11. Stworzyłaś naprawdę świetną pigułkę brytyjskości :) a jakie te kapelusze cudne :D obecnie szukam właśnie czegoś takiego eleganckiego do sukienki, ciekawe czy uda mi się kupić :)

    OdpowiedzUsuń