What is it made of?

niedziela, 12 października 2014 22:15

Za mną kolejne warsztatowe zajęcia w szkole (z klasą I). Przygotowałam je w celu przećwiczenia nazw przedmiotów szkolnych oraz rozszerzenia związanego z tym słownictwa, ale pomysł można wykorzystać też np. z okazji Dnia Ziemi :).

Co będzie potrzebne?


- Po kilka przedmiotów wykonanych z 

*plastiku (np. butelka, miska, kubeczek jednorazowy), 

*papieru (np. kartka zgnieciona w kulę, serwetka, mała karteczka), 

*drewna (np. łyżka kuchenna, klocek, deska do krojenia) 

*gumy (np. gumowa rękawiczka, piłka, gumowa kaczka lub inne zwierzątko do kąpieli)

- 2 arkusze szarego papieru (jeżeli macie w sali duża tablicę, wystarczy jeden)

- Kleje, nożyczki dla dzieci

- Karty obrazkowe wydrukowane dwukrotnie





Zaprezentowanie wszystkich przedmiotów, które wymieniłam powyżej ma na celu wprowadzenie słów paper, plastic, rubber, wood, także nie trzeba skupiać się na tym by dzieci zapamiętały ich nazwy. 

1. Wszystkie przedmioty wkładamy do torby, z której uczniowie wyjmują je po kolei. Przy pierwszych przedmiotach mówimy wyraźnie z czego są zrobione, np. It's a plastic bottle, it's MADE OF PLASTIC, It's a kitchen spoon, it's MADE OF WOOD etc. tak, by dzieci zrozumiały, że chodzi nam o materiał z jakiego coś jest wykonane. Przy kolejnych rzeczach można już pytać uczniów WHAT IS IT MADE OF? Na pewno szybko załapią słowa plastic i paper :).

2. Wszystkie rzeczy dzielimy na kategorie względem tego, z czego są zrobione, a następnie dopasowujemy do każdej "kupki" odpowiednią kartę obrazkową. Warto przedrylować kilka razy nazwy wszystkich materiałów.

3. My następnie bawiliśmy się w YES/NO (dokładny opis zabawy tu), do której wykorzystałam przedmioty z torby: pokazując jeden z nich, zadawałam dzieciom pytanie Is it made of...?, a zadaniem dzieci, jak się domyślacie, było odpowiedzenie YES lub NO - przy każdej odpowiedzi drylowaliśmy całe zdania, np. Yes, it's made of woodNo, it's made of plastic. Ale właściwie można wykorzystać tu dowolną zabawę, dzięki której przećwiczycie słownictwo - w zależności od tego, co lubią Wasi uczniowie :).

4. Na jednym z arkuszy szarego papieru lub na tablicy przygotowujemy jeszcze przed zajęciami tabelkę - na górze powinny znajdować się paper, plasic, rubber, wood, z boku opcjonalnie możecie wypisać imiona uczniów. Na drugim - taką samą tabelkę już bez imion. Dodatkowo potrzebne będą obrazki przedmiotów szkolnych, które chcecie przećwiczyć. Możecie skorzystać z tych przygotowanych przeze mnie (do pobrania TU) - powinno  być ich tyle, ilu uczniów w grupie. 

W zależności od tego ile macie czasu mogą być już wycięte lub nie, kolorowe lub do pokolorowania. 


5. Zanim pokażemy je uczniom, tłumaczymy na czym polega zadanie . Jeżeli wypróbujecie, zobaczycie że bardzo zaangażuje ona uczniów, pod warunkiem, że będą dobrze wiedzieli o co w nim chodzi :). Dlatego też u mnie krótki wstęp był po PL.

Mówimy, że przygotowaliśmy kilka/kilkanaście przedmiotów, które możemy znaleźć w szkole. Każdy ma za zadanie "obstawić" z jakiego materiału jest najwięcej przygotowanych przez nauczyciela rzeczy i postawić krzyżyk w odpowiednim miejscu w tabelce. Następnie wspólnie  z uczniami liczymy, co dostało najwięcej głosów i... sprawdzamy! Obrazki mogą losować/odkrywać uczniowie lub może to robić nauczyciel. Uczniowie przyklejają obrazki w odpowiednich miejscach w drugiej tabelce (tej bez imion) - sprawdzicie w ten sposób czyje przewidywania się sprawdziły i przy okazji wspólnie przygotujecie plakat, który możecie potem zawiesić w sali :).

Jeżeli macie wystarczającą ilość czasu, uczniowie mogą sami wycinać i/lub kolorować obrazki.

Emocje są naprawdę bardzo duże, dzięki czemu udało mi się utrzymać 17 osobową grupę dzieci w skupieniu do samego końca ;).

Have fun!
M.


3 komentarze:

  1. Robiłam kiedyś coś podobnego, tylko że dodatkowo badaliśmy właściwości magnetyczne przedmiotów. Też miałam tabelkę do obstawiania i weryfikowania swoich obserwacji, ale pamiętam to jak przez mgłę, bo to było jakieś 5 czy 6 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny i taki życiowy pomysł! Zapisuję na listę "do wykorzystania", dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ale przyznaję, że nie jest całkiem mój - wpadli na niego przede mną autorzy Oxford Explorers, a ja wykorzystałam to po swojemu :)

      Usuń