Fun and games with The Very Hungry Caterpillar

wtorek, 15 lipca 2014 08:16

Dzień Dziecka już dawno za nami, ale zabawę, którą z tej okazji zorganizowałam dzieciom, można spokojnie wykorzystać na dowolnych zajęciach, a wyszła naprawdę fajnie!

Wszystko zaczęło się od pomysłu zorganizowania nocowania (tak, tak prawdziwego, całonocnego nocowania) dla dzieci w przedszkolu, właśnie z okazji Dnia Dziecka. Wtedy z pomocą moich koleżanek wymyśliłyśmy super scenariusz, w którym główną rolę odgrywała właśnie The Very Hungry Caterpillar. 


Tę książeczkę dzieci znały już z zajęć, a cała zabawa polegała na przypomnieniu sobie i odegraniu całej historii. W skrócie: po tym jak przeczytałam dzieciom książkę dla odświeżenia pamięci, wszyscy zamienili się w takie właśnie gąsienice podróżujące po przedszkolu w poszukiwaniu jedzenia. Na salach drzwi były porozwieszane kartki z obrazkami, kolejno: 1 jabłka, 2 gruszek, 3 śliwek itd. W każdej sali czekało na dzieci zadanie, nawiązujące w jakiś sposób do owoców lub ich liczby (np. we wtorek - dwie gruszki - dzieci miały do wykonania zadanie w parach: szukanie po ciemku gruszek zawiniętych w folię aluminiową).

Podobny scenariusz postanowiłam potem wykorzystać na moich regularnych zajęciach z angielskiego, które wypadały zaraz po Dniu Dziecka. Za niektóre pomysły dziękuję ich autorkom, czyli moim koleżankom z pracy :))).

Cała zabawa także zaczynała się od przeczytania TVHC, a przed samymi zajęciami rozmieściłam po całej sali "stacje" z nazwami dni tygodnia i odpowiednimi oznaczeniami:



1. Pierwszym zadaniem było przedstawienie pierwszego etapu cyklu rozwojowego motyla, czyli...? Oczywiście jajka! Dzieci miały za zadanie w jakiś sprytny sposób zaprezentować jajko leżące na liściu: jedno wpadło na to by wziąć poduszkę i zwinąć się na niej w kłębek, inne podchwyciły :). Zadanie zaliczone!

2. Gdy następnego dnia wzeszło ciepłe słońce, z jajek wylęgły się gąsienice, które musiały odnaleźć w odpowiedniej kolejności wszystko, co zjadła nasza caterpillar. Żeby nie było za łatwo, do pierwszego zadania dzieci musiały się doczołgać (naśladując sposób poruszania się gasienicy :)).







W poniedziałek zadaniem było zjedzenie, a przynajmniej nadgryzienie (ze względu na czas, na tym właśnie się skończyło) jabłka bez używania rąk! Nie było to wcale takie proste zadanie ;).






Do zadania wtorkowego postanowiłam wykorzystać plansze Play me z owocami! Może już się domyślacie co było kolejnym zadaniem?  Gra w memory! :)))







Środa to czas na zadanie ruchowe! (podobnie było na naszym nocowaniu, gdzie czekał na dzieci tor przeszkód, w Anglogadkowej sali jednak nie miała tyle miejsca...). Przygotowałam dla dzieci karty z różnymi kolorami, które rozłożyliśmy na podłodze tak, by nie było ich widać. Każdy odkrywał jedną kartę, a zadaniem było jak najszybsze znalezienie 3 rzeczy w danym kolorze :)







Czwartek to z kolei zadanie plastyczne. w grupie dzieci było akurat 4, więc wszystko pasowało idealnie! Wyszły nam piękne "wydzierane" truskawki! :)










Do zadania piątkowego znowu przydały mi się puzzle Colour Match od Edu Planet! W sali ukryłam 5 puzzli w pomarańczowym kolorze - dzieciaki miały za zadanie znaleźć je i ułożyć układankę, by przejść do kolejnego wyczekiwanego punktu...








... Którym był oczywiście poczęstunek! Większość cukierków znalazło się jednak w przygotowanych wcześniej kubeczkach, by moich gąsienic nie rozbolały brzuchy! ;) Za każde wykonane wcześniej zadanie, dzieci mogły włożyć do kubeczków odpowiednią ich liczbę.







Na sam koniec przyszedł czas na podsumowanie, w niedzielę czekało na dzieci proste zadanie: wycięcie obrazków i ułożenie całego cyklu życia motyla. W nagrodę wszystkie gąsienice "zamieniły" się w piękne motyle! :)




9 komentarzy:

  1. bardzo fajne pomysły ,chyba bede musiała zakupic tą książke ,Pozdrawiam Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ta książka to absolutny 'must have'! ;)

      Usuń
  2. Świetny pomysł! Wiem, że dzieci uwielbiają zajęcia nawiązujące do treści danej historyjki. Wykorzystam Twój pomysł w nowym roku szkolnym :) Dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, niewiarygodne ale znalazłam taką książeczkę po francusku:)) i itsy bitsy spider też jest więc cieszę się, bo już straciłam nadzieję że mogę mieć coś tak fajnego na lekcję:) pozdrawiam

      Usuń
  3. skąd można pobrać takie piękne obrazki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego wcześniejszego posta: http://zglowynapapier.blogspot.com/2014/05/the-very-hungry-caterpillar.html :)

      Usuń
  4. Czy byłaby możliwość udostępnienia tych pięknych kart z dniami tygodnia?

    OdpowiedzUsuń
  5. Marysiu czy są do wydruku te obrazki z cyklu życia motyla spod niedzieli?
    dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w poście pt. The Very Hungry Caterpillar:)

      Usuń