My Easter Lessons

piątek, 11 kwietnia 2014 23:30

Jutro wyjeżdżam na tygodniowy urlop (nareszcie!). Z tej okazji przeprowadziłam już tegoroczne wielkanocne lekcje i dziś zostawiam Was z ich opisem - może coś Was zainspiruje :).




Easter Fun and Games

Jeżeli nie macie dużo dzieci w grupie (ja przeprowadzałam taką lekcję w 4-osobowej) możecie zorganizować zajęcia z wielkanocnymi grami i zabawami. Z jednej strony będzie to wyjątkowa lekcja, którą dzieci na pewno zapamiętają, z drugiej nie wymaga od Was (poza wcześniejszym przygotowaniem materiałów) wcale dużo pracy - dzieci właściwie same zajmą się sobą ;).


Co możecie wykorzystać?

Karty z jednego z moich postów mogą posłużyć nie tylko do prezentacji słownictwa, a mniejsze - do gry w memory, ale także można użyć ich w podobny sposób, jak w zabawie, którą przeprowadzałam z okazji Świąt Bożego Narodzenia - każda może oznaczać inne zadanie, czy w tym wypadku grę:


EASTER BUNNY/CHICK

Czyli coś prostego na rozgrzewkę (w praktyce okazało się wcale nie takie łatwe ;) - dzieci dostały do przejścia wielkanocny labirynt z zajączkiem w roli głównej. Dla urozmaicenia możecie zajączka zamienić na kurczaczka, znajdziecie taki np. tu.



EASTER BUNNY

Następnie zagraliśmy w memory, które znajdziecie tu - gra idealna dla takiej grupy 6-latków, par jest aż 10, więc wcale nie jest tak łatwo, do tego trzeba się naprawdę skupić przy większej liczbie marchewek, żeby zapamiętać gdzie było ich np. 9, a gdzie 10 - "walka" była wyrównana, a dzieciaki miały niezłą radochę, jak okazało się, że jednak ktoś się pomylił ;).




Tu możecie wykonać też jakąś wielkanocną pracę, np. z wykorzystaniem maty z www.busylittlebugs.com.au. Moja najstarsza grupa w przedszkolu zrobiła po prostu przepiękne zajączki! :)




EASTER BASKET

Kolejna gra, którą wykorzystałam, to ta gra planszowa - dzieci same musiały wykonać swoje pionki, a zanim rozpoczęliśmy grę - zaśpiewać piosenkę, której uczyliśmy się na wcześniejszych zajęciach, The Easter Song z programu Eanglish Adventure Starer, która akurat idealnie nawiązuje do wybranej przeze mnie gry:

(śpiewana na melodię Walking, walking)

Easter Bunny, Easter Bunny 
Hop, hop, hop,
Hop, hop, hop,
Bring us all the eggs,
Bring us all the eggs,
Never stop, never stop.





EASTER EGGS

No i  na sam koniec "wisienka na torcie", czyli Easter Egg Hunt ;) - na zajęciach w Anglogadkach przeprowadziłam go akurat w najprostszej formie - przed lekcją ukryłam w sali 12 czekoladowych jajek, zostawiłam jedno by dzieci same doszły do tego co mają znaleźć, następnie rozdałam im plastikowe kubeczki, które miały posłużyć za koszyczki i poprosiłam by udały się na "polowanie". Jedyne podpowiedzi, jakie ode mnie dostawały, to ciepło/zimno oraz kolory rzeczy, przy których można było znaleźć kolejne pisanki.


Na zajęciach w przedszkolu  zorganizowałam to nieco inaczej, wykorzystałam właściwie pomysł z zeszłego roku, ale trochę więcej czasu poświęciłam na jego przygotowanie. Wyszło super!

Jak się do tego zabrać? :)

1. Na poprzedzające całą zabawę zajęcia przygotujcie torbę, do której wrzucicie związane z Wielkanocą przedmioty, np. mały koszyczek, duża pisankę, wielkanocnego zajączka i 10 (lub więcej, jeżeli macie) małych jajek (koniecznie tych samych, które później będziecie chować). Zaprezentujcie dzieciom słownictwo, wyciągając po kolei rzeczy z "magicznego worka" - ja ten pomysł wykorzystuję często, także na innych zajęciach, i akurat świetnie działa to z workiem à la worek na buty, przez który dzieci najpierw macają schowane w nim rzeczy i próbują odgadnąć co to może być, ale możecie wykorzystać równie dobrze pudełko (tak, jak ja rok temu chowałam wszystko do Spring Box; tu może przydać Wam się kolejna świetna Super Simple Song).

Kiedy dojdziecie to małych jajek, policzcie je wspólnie, a w trakcie zajęć jeszcze parę razy przypomnijcie dzieciom ile ich jest - będzie to miało kluczowe znaczenie podczas poszukiwań ;).


2. Przed następnymi zajęciami pochowajcie wszystkie małe jajka oraz ponumerowane zajączki z gry memory, o której pisałam powyżej (nie muszą być w tych samych miejscach, co jajka, ale lepiej też żeby nie były od siebie bardzo daleko - tak, żebyście sami nie zapomnieli gdzie co się znajduje! ;)). Ja pochowałam je w innej sali, dlatego też przygotowałam dla dzieci strzałki, którymi później miały się kierować (dzięki temu, że ta sala znajduje się dalej niż sala od angielskiego, niczego od razu nie zauważyły).

Przygotujcie też dwa koszyczki, dla starszych dzieci mogą być podpisane Easter eggs i Bunnies, młodszym włóżcie do środka obrazki.




3. No i część finalna, w której kluczową rolę odgrywa element zaskoczenia :). Po przywitaniu się z dziećmi i przeprowadzeniu początkowego etapu zajęć (u nas było to powtórzenie słownictwa, odśpiewanie piosenki itd.), pokażcie im tę samą torbę (lub pudełko), w której znajdowały się rzeczy na poprzednich zajęciach. Po kolei je wyjmujcie, zdecydowanym tonem mówiąc: an Easter basket, a big Easter egg (najlepiej, żeby było to w takiej samej kolejności i z użyciem takich samych określeń, jak wcześniej), an Easter bunny..., a następnie zaskoczcie uczniów przy ostatnim punkcie :). Dzieci są pewne, że zaraz wyjmiecie małe jajka, tak jak poprzednio (u mnie dzieci dokładnie mówiły "no i 10 małych pisanek"), tymczasem powiedzcie np. and ten small Easte...i w tym momencie zróbcie zdziwioną i najlepiej zatroskaną minę, pokazując dzieciom pusty worek (mi udało się zachować pełną powagę, w związku z czym wyrazy ich twarzy były naprawdę BEZCENNE! :) Zwłaszcza młodsze dzieci tak się wkręciły, że przez chwilę myślałam, że się popłaczą - na szczęście tak się nie stało;)). 

Kiedy już zorientowały się, że jajek brakuje, dopytałam ile ich było, następnie wspólnie zaczęliśmy zastanawiać się gdzie się podziały, aż chodząc po sali, natrafiliśmy na strzałkę (pierwsza znajdowała się na drzwiach).


Dwójka dzieci została wybrana odpowiedzialnymi za koszyczki, no i wyruszyliśmy na "polowanie", kierując się następnymi znakami, a po drodze podśmiewając Easter eggs, Easter eggs, where are they...? :). Znalezione rzeczy dzieci chowały do odpowiednich koszyczków. Po chwili poszukiwań, pytałam czy myślą, że są już gotowe (czy znalazły wszystkie jajka), siadaliśmy na podłodze i liczyliśmy najpierw zajączki (tu można zwracać uwagę dzieci na cyfry, które się na nich znajdują), potem jajka i decydowaliśmy czy zadanie wykonane czy trzeba szukać dalej. Po odnalezieniu kompletu, oczywiście przyszedł czas na wielkie brawa i pochwały :))).


Taką zabawę polecam każdemu, nawet jeżeli będziecie musieli odejść trochę od angielskiego, by dzieci wszystko zrozumiały, dzięki niej poznają w końcu element zagranicznej tradycji :).


5 komentarzy:

  1. Pomysły są super! Wykorzystam je chyba dopiero w przyszłym roku, bo w tym już jestem po lekcji o Wielkanocy.
    Miłego wypoczynku i Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobre ideas..Thanks za udostępnienie tego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    Marysiu czy te Easter bunnies i marchewki do gry memory są do wydruku w kolorze? Jak klikam w ten podany link to są tylko czrno białe
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli dopisze pogoda to moje przedszkolaki jutro też wyruszają na Easter Egg Hunt :)

    OdpowiedzUsuń