Halloween preparation

niedziela, 27 października 2013 08:10

W internecie już dawno zaroiło się od postów na temat pomysłów na Halloween. I ja chętnie dorzucę swoje trzy grosze, choć przyznam, że jeszcze nie tak dawno temu byłam raczej po stronie przeciwników świętowania go w Polsce. I gdyby nie to, że zaczęłam uczyć angielskiego, pewnie tak by już tak zostało. Choć prawda jest taka, że ciężko umknąć przed rozpowszechniającą się modą na Halloween, wystarczy zajrzeć na sklepowe półki czy mnożące się na mieście imprezowe plakaty.  Jednak, o tyle, o ile niekoniecznie musimy skłaniać się ku wprowadzaniu go w szkole czy przedszkolu tylko dlatego, że jest to w modzie, tak omawianie tego tematu na zajęciach z języka angielskiego wydaje mi się jak najbardziej uzasadnione. W końcu Halloween jest mocno zakorzenione w kulturze krajów anglojęzycznych. Do tego dostarcza wiele inspiracji do świetnej zabawy! I za to właśnie lubię je najbardziej! :)


Z tej okazji można przygotować mnóstwo efektownych, a zarazem naprawdę prostych dekoracji. Bez problemu znajdziecie też pomysły na crafty czy aktywności, dzięki którym uczynicie Wasze zajęcia atrakcyjnymi i wyjątkowymi. W zeszłym roku na Halloweenach warsztatach robiliśmy własne dekoracje, drążyliśmy dynie, dekorowaliśmy ciasteczka... Jednym słowem działo się! ;)


W tym roku nie mam tyle czasu i niestety warsztatów nie będzie, w przedszkolu z kolei nie obchodzimy Halloween, jednak dla mojej poniedziałkowej grupy z zajęć dodatkowych, przygotowałam coś specjalnego :). 

Słownictwo, którego się uczymy, nawiązuje do idealnej moim zdaniem na tę okazję piosenki od Maple Leaf Learning. Jest to jedna z piosenek, która od razu "podbija" serca dzieci i naprawdę szybko zapada w pamięć. Słowa są na tyle proste, że w zasadzie już po jednych zajęciach są w stanie ją zaśpiewać :).


Cały scenariusz zajęć postanowiłam także oprzeć na powtarzaniu tego słownictwa. Może i Wy postanowicie coś z niego wykorzystać :).


Co będzie Wam potrzebne?

*Halloween flashcards: pumpkin, monster, ghost, bat, witch, cat;

*Halloweenowe gadżety, żeby stworzyć nastrój;

*Naklejki i pieczątki na nagrody (najlepiej 4 różne pieczątki lub małe naklejki i jedna duża - główna nagroda);

*(Opcjonalnie) Kolorowe cukierki;

*Niebieska folia lub worek na śmieci;

*Kartonowy/brystolowy szablon domu;

*4 kartki, na których napiszecie nazwy.



Halloween train


Zajęcia zacznijcie od ustawienia dzieci w pociąg, który za chwile odjedzie i w ciągu całej lekcji  zatrzyma się na kilku stacjach, a na każdej z nich będzie czekało zadanie do wykonania. Dzieci otrzymują specjalne paszporty, na których będą zbierały naklejki-nagrody za każdą konkurencję. Ponieważ chodzi tu o dobrą zabawę, dążymy oczywiście do tego, żeby wszystkie dzieci zdobyły nagrody, bez względu na to jak dobrze wykonają zadanie :).

Możecie tu wykorzystać jedną z nowych piosenek Patty:



Albo tę z "Przygód Gracie Lou":

 


Stacja 1. Dark forest (sleeping witch)


Tutaj idealnie wpasuje się zabawa w "Śpiącą Czarownicę", która przetrzymuje cenne dla dzieci rzeczy - mogą to być naklejki, cukierki w różnych kolorach lub inne związane z tematem rzeczy, najlepiej w takiej ilości, ile dzieci jest na zajęciach. Czarownica (nauczyciel lub wybrany uczestnik) zasypia, a dzieci mają za zadanie podkraść się do niej tak cicho, by ich nie usłyszała. Jeżeli czarownica się obudzi, dzieci wracają na "start". Każde z dzieci wykrada jedną rzecz, by ją zachować, musi wypowiedzieć poprawnie jej nazwę po angielsku.

Możecie też zabawić się w wersję, która służy po prostu dobrej zabawie i w którą możecie zagrać kilka razy (dobre dla mniejszej grupy, w której każdy będzie miał szansę zostać czarownicą). W tej wersji wszystkie dzieci podkradają się razem, każdy z innej strony sali, jednak gdy czarownica kogoś usłyszy, bez otwierania oczu, wskazuje palcem w jego stronę - ta osoba musi cofnąć się do miejsca, w którym zaczynała. Kolejną czarownicą zostaje osoba, która pierwsza podkradnie się najbliżej i dotknie poprzednika.

Nagrodą w tej konkurencji mogą być tylko cukierki, u mnie jednak dzieci będą wykradały czarownicy tajemnicze pudełka - co w nich jest, dowiedzą się dopiero po ich otwarciu ;). A znajdą tam po kolorowym cukierku i pierwszej naklejce do Halloweenowego paszportu:

 

Stacja 2. Haunted house (spider, bat, ghost, cat)


To zadanie, które możecie wykonać na różne sposoby. Np. wyciąć z kartonu szablon domu oraz kilka halloweenowych postaci; następnie dzieci rzucają kostką lub w inny sposób losują przygotowane przez Was obrazki, jeżeli poprawnie powiedzą nazwę danej postaci, mogą umieścić ją w "nawiedzonym" domu.


U mnie na tej stacji dzieci zdobywają duszki, mogą być to naklejki przygotowane przez Was lub kupione, ja swoje mam z Tigera (na zdjęciu poniżej).

 


Stacja 3. Deep river (a green monser)


Na podłodze rozłóżcie niebieski worek, tak jak w zabawie river. Połóżcie na nim wszystkie flashcards obrazkami w dół, po kolei odkrywajcie karty zadając pytanie What lives in the river?, gdy pojawią się pumpkin, ghost, bat, witch lub cat, dzieci muszą odpowiadać No!, na hasło monster - uciekają. Możecie ustalić, że muszą dotknąć np. czegoś w kolorze zielonym by się przed nim "uratować" :).

W tej konkurencji do zdobycia także naklejki z Tigera :).

 



Stacja 4. Pumpkin patch (pumpkin - Jack O'Lantern)


Ukryjcie w sali 5 wyciętych lub np. zrobionych z plasteliny dyń, a następnie "wyślijcie" dzieci na ich poszukiwanie. Kiedy już wszystkie dynie zostaną odnalezione, obejrzyjcie/zaśpiewajcie piosenkę Five little pumkins :).

Jeżeli macie więcej czasu, który możecie poświęcić na te zajęcia, a grupa nie jest bardzo duża, na tej stacji możecie przygotować z dziećmi wydrążone dynie! W zależności od tego jak duże są, dzieci możecie podzielić na pary lub grupy. Liczcie się jednak z tym, że wszyscy na pewno będą potrzebowali Waszej pomocy.

Możecie wykonać też prostszą wersję, która wymaga trochę mniej wysiłku i czasu ;).


U mnie nagrodami w tej ostatniej konkurencji są duże naklejki dynie, które będą ostatnim punktem "tworzenia" halloweenowej pamiątki - paszportu, dlatego zadanie nie będzie plastyczne :).


Ze starszymi dziećmi możecie wykorzystać też zabawę Who am I? z wykorzystaniem np. tych obrazków! :)



Have fun & Happy Halloween!
M.



*** Edit 2.11.2013 ***

Bawiliśmy się świetnie! Krótką fotorelację, możecie zobaczyć TU! :)


11 komentarzy:

  1. Fajowe zabawy! Wykorzystam na pewno te z rzeką...a w ilu latkach przeprowadzasz te zabawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat dla 5-6latków, ale w zeszłym roku 4-latki też w podobnych zajęciach brały udział.

      Usuń
  2. Rewelacyjny pomysł! szkoda, ze w tym roku go nie wykorzystam - jutro mam zajęcia z mniejszą grupką dzieci, gdzie by to wszystko fajnie wyszło, ale nie zdążę się już przygotować, tzn. przygotowałam już coś innego.
    Twój pomysł wykorzystam za rok!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gadżety z Tigera są fajne. Tylko odwiedzając sklep na ogół jestem w dziwnym stanie :) tzn. tyle tam tego wszystkiego jest, że w końcu nie wiem na co się zdecydować. I niestety nie wychodzę stamtąd z siatką zakupów, czego bardzo żałuję ;) Może następnym razem się uda...

    OdpowiedzUsuń
  4. uwaga, uwaga! w empiku są przecenione gadżety halloweenowe :) Polecam fajną latarkę z dynią za ok 5 zł i komplet 35 dyń piankowych, rozmiar średni za ok 7 zł. Myślę, że fajnie to można wykorzystać na zajęciach w przedszkolu gdzie czasami w grupie mamy ok 20 dzieci (przynajmniej ja tak mam) Fajnie wychodzi zabawa z latarką: dzieci siedzą w kole (najlepiej na samym środku sali w oddali od stolików, szafek - dla bezpieczeństwa) Jedno dziecko chodzi z latarką i udaje, że zaczarowywuje każde dziecko po kolei w dynie (generalnie ciągle chodzi i mówi pumpkin pumpkin -fajne ćwiczenie na wprowadzenie słownictwa) natomiast jak wybierze jedno dziecko i zaczaruje je np w duszka albo coś tam innego to ta osoba wstaje i goni wokół koła osobę z latarką, która stara się zająć miejsce duszka...itd. itd. Zabawa bardzo się podoba i budzi dużo emocji :) Drugą zabawą na utrwalenie słowa pumpkin jest klasyczna zabawa w ciepło zimno. Ale! Dzieci zamiast ciepło zimno, mówią słowo pumpkin głośno albo cicho. Jak osoba szukająca jest daleko pumpkina to cała grupa mówi bardzo cicho, im bliżej tym mówią coraz głośniej :) Wychodząc z zajęć możemy być pewni, że zapamiętają to słówko. No i te piankowe pumpkiny z empiku fajnie sie sprawdzają do omówienia części twarzy. Mam do tego fajną, nie straszną piosenke, która idealnie pasuje :) Aaaa no i oczywiście piosenka z knock, knock trick or treat z super simple songs. Ja dla 4 latków wyciełam duszka i potworka, z racji tego, że mam niektóre dosyć strachliwe dzieci i wolę nie ryzykować. Za to 5 i 6 latki uwielbiają całą piosenke. Polecam też zabawy proponowane przez twórców super simple songs. Zwłaszcza "Trick or treat" http://supersimplelearning.com/halloween/games/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam doświadczenia w pracy z maluchami, ale Twoje pomysły brzmią nisamowicie - ogromnie podziwiam i zazdroszczę kreatywności!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcialam sie tylko spytac w jak duzych grupach prowadzisz takie wlasnie zajecia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie :) Zależy od tego, gdzie je prowadzę - jeżeli na zajęciach dodatkowych (nie mam takich obecnie, ale miałam) to w małych - kilkuosobowych, w przedszkolu z grupami kilkunastoosobowymi.

      Usuń
    2. Tyle, że w przedszkolu akurat nie zajęcia halloweenowe ;) ale metodę takich stacji wykorzystuję często.

      Usuń
  7. Chciałam zapytać, jak jest z obchodzeniem Halloween w waszych szkołach czy przedszkolach? W mojej szkole wielu naczycieli jest zniesmaczonych tym pomysłem, bo to "cieszenie się z istnienia szatana". Jak reagują u was?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń