Praca z najmłodszymi

sobota, 9 marca 2013 22:10

Dziś trochę o nauczaniu najmłodszych. Niektórzy proponują zajęcia językowe już dla jednorocznych maluchów. Czy to słuszne czy nie, czy faktycznie ma sens? W tym temacie akurat się nie wypowiem. Ani nie mam w tym doświadczenia, ani nawet nie miałam styczności z tak małymi dziećmi na zajęciach. Najmłodsi w moim przypadku to 3-latki. I na prośbę koleżanki Moniki chętnie przedstawię ogólne zasady, a w przyszłości też jakieś konkretne pomysły, na zajęcia właśnie dla nich :).

Wiadomo, z 5- czy 6-latkiem zajęcia mogą wyglądać już trochę "poważniej", mimo że wciąż chodzi głównie o zabawę. Różnica zaczyna się już przy planowaniu czasu zajęć. Najlepszą opcją dla tak małych dzieci (3-letnich), którym naprawdę ciężko dłużej się skupić, są 15-, maksymalnie 20-minutowe zajęcia, idealną - prowadzone codziennie. Często jednak nie mamy takiej możliwości, ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nawet zajęcia 2 razy w tygodniu przynoszą jakieś efekty. Oczywiście inne niż te intensywne "lekcje" i wiele zależy od sposobu ich prowadzenia, składu grupy, warunków, w jakich przyjdzie nam pracować. Co mogą faktycznie dać? Cóż, głównie osłuchanie z językiem, zapoznanie dzieci z bardzo prostym, podstawowym słownictwem, skupiając się głównie nie na language production (mówieniu), ale language comprehension (rozumieniu).

Takie zajęcia powinny polegać na zabawie, prowadzonej właściwie na takiej samej zasadzie, jak bawilibyśmy (bądź bawimy, ja akurat dzieci jeszcze nie mam :)), ucząc dzieci języka ojczystego - pokazując, zapoznając je z tym, co je otacza. Powinny zawierać sporą liczbę powtórzeń. Oczywiście, żeby nasi uczniowie się nie zanudzili, ważna jest zmiana formy, w jakiej wprowadzamy czy  powtarzamy już wcześniej wprowadzone słowa.


1. Sprawdzą się tu świetnie flashcards, ale też przedmioty, które otaczają dzieci na co dzień, tzw. realia. Np. na jednych zajęciach pokażmy dzieciom zabawki na obrazkach, na kolejnych - użyjmy tych prawdziwych, kolory - raz na balonikach, innym razem na kartach z kolorowymi kameleonami, o których już wcześniej wspominałam, a jeszcze innym - z użyciem fishing game (też już pokrótce prezentowanej), prosząc by "złowiły" jakąś rzecz w danym kolorze. 

Dzieci bardzo bawi, kiedy powtarzając słowo najpierw robimy to powoli, następnie szybko. Żeby wprowadzić im słowa slowly/quickly możemy użyć muzyki do typowej zabawy muzczno-ruchowej z rytmiki, gdzie muzyka jest raz wolna, raz szybka, a dzieci mają dostosować do niej swoje ruchy: wolno-szybko.


2. Bardzo ważnym elementem są piosenki! Najlepiej te jak najprostsze, które dzieci są w stanie zrozumieć, obserwując ruchy nauczyciela, później same je wykonując. Nie muszą ich śpiewać.*

Tu kilka przykładów z www.dreamenglish.com oraz świetne Super Simple Songs (do posłuchania na youtube'ie) wraz z ciekawymi wskazówkami.


3. Dzieci uwielbiają także proste historyjki. Jeżeli dodamy odpowiednią intonację, a może nawet "realnych" bohaterów (np. czytając o misiu wykorzystajmy pluszaka), mamy szansę zainteresować przez 10 czy 15 minut nawet sporą grupę dzieci - sprawdzone! Słuchają z zapartym tchem.

Dobierajmy książeczki o trudności dopasowanej do poziomu naszych uczniów, które uda im się zrozumieć na podstawie oglądanych obrazków i z nasza niewielką pomocą (dzięki intonacji głosu i odpowiedniej mimice).


4. Polecam też proste filmiki, takie jak te:




5. Jeżeli grupa jest mniejsza, z 3-latkami spokojnie możemy zagrać np. w memory, z niewielką liczbą par. Pamiętajmy o "świętowaniu" małych zwycięstw, jakimi są kolejne sparowane obrazki :). Dzieci to uwielbiają.


* To, co bardzo ważne i co często powtarzam rodzicom - nie oczekujmy od dzieci, że od razu zaczną mówić po angielsku, nie "ciągnijmy ich za język", pytając czego nauczyły się podczas zajęć. Na dzielenie się tym przyjdzie pora, kiedy będą na to gotowe. To, że dzieci niechętnie na początku mówią jest zupełnie normalne, nie oznacza wcale, że na zajęciach "się lenią" ;). Co do samego słowa "nauka", staram się go unikać, mówić raczej "dziś porozmawiamy o..." niż "będziemy się uczyć...". Lekcje angielskiego mają kojarzyć się z zabawą, czymś dla dzieci atrakcyjnym, na naukę przyjdzie czas! :) 

To, co udało mi się też zaobserować: często dzieci, które mają problem ze skoncentrowaniem czy usiedzeniem w miejscu, kręcą się, wiercą, mimo tego bardzo dobrze zapamiętują. Także nie zrażajmy się, miejmy świadomość tego, że dzieci są różne - niektóre spokojne i wyciszone, uczą się uważnie obserwując nauczyciela, inne - poprzez ruch. Mimo, że może wydawać się inaczej, to co do nich mówimy gdzieś tam wpada i jeżeli dbamy o w miarę częsty kontakt z językiem, to efekty prędzej czy później będą widoczne. 

Fajnie też, jeżeli rodzice będą wspierać dzieci w nauce, w miarę możliwości "pracować" z nimi w domu, choćby włączając im piosenki z zajęć - dzielmy się zatem z rodzicami tym, co na zajęciach robimy :).


                                                                    GOOD LUCK!



Dodatkowo pomocna może okazać się wypowiedź, którą znalazłam na jakimś forum (source):

Teaching young learners is my specialty and teaching with games and stories is my preference.

Children love games and stories so you can capture their attention while building their vocabulary and language.

For kids of this age, you can use use board-type games or interactive games, games with miming, movement, dressing up, make believe and guessing games etc.

Do bear in mind though that the games should be non-competitive. Preschoolers are too young to be faced with the stress of winning and losing. It is nicer for everyone to win.

Vary the pace, mix up quiet games with games involving movement so that you keep the children on their toes without them becoming over excited.

Stories and songs are the best vehicles to allow language absorption on a subconscious level as well as reviewing known vocabulary. Before telling the story pre-teach all the main vocabulary with games so that the children will be able to follow the events with the aid of pictures and the words of the story itself.

Kind regards,
Shelley


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz