niedziela, 31 marca 2013 09:47

No to jeszcze raz Wesołych Świąt Wszystkim!!! :)



Goldilocks and the Three Bears

środa, 27 marca 2013 07:48


Czyli jak zaciekawić dzieci historią Złotowłosej :).


Happy Easter!

piątek, 22 marca 2013 09:15

Przejrzałam dziś bloga i tak sobie myślę, że lekki bałagan zapanował w tych moich postach - raz o łowieniu morskich stworzonek, raz o planach na przyszłość... (dla mnie oczywiście ma to sens, ale dla innych może niekoniecznie ;)). To wszystko dlatego, że gdy zdecydowałam się na jego założenie (myślałam o tym już dużo wcześniej, jednak to dopiero pierwsze słoneczne i ciepłe dni nakłoniły mnie do działania :)) miałam w głowie nagromadzonych mnóstwo pomysłów, którymi chciałam się podzielić. Na szczęście przed nami Wielkanoc i trochę odpoczynku. Mam nadzieję, że po świętach zrobi się tu większy porządek, albo przynajmniej bardziej "logiczny" bałagan i że wreszcie nadejdzie wiosna! :). Tymczasem zapraszam na jeszcze jeden wielkanocny post.


Easter Egg Hunt :)

czwartek, 21 marca 2013 09:29

Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc (niestety większymi niż wiosna, mimo że dziś jej kalendarzowy początek...). W tym roku przygotowałam z tej okazji zabawę Easter egg hunt. Za granicą szukanie czkoladowych jajek, poukrywanych przez rodziców np. w ogrodzie jest bardzo popularne, szczególnie w czasie Świąt. Ja postanowiłam wykorzystać jednak plastikowe jajka w różnych kolorach, ponieważ, z racji tego, że nie wszyscy mogą jeść czekoladę, będą "bezpieczniejsze" ;).




Who Stole the Cookie from the Cookie Jar?

poniedziałek, 18 marca 2013 09:43

Czyli nowa zabawa na początek tygodnia! Chyba wszystkie dzieci kojarzą piosenkę z reklamy Kinder Pengui, a nawet jeżeli nie, to łatwo można im ją przypomnieć (ja moim dzieciom zanuciłam kawałek i od razu skojarzyły - może jednak z moim śpiewaniem nie jest tak źle ;)) i przy okazji wprowadzić nową zabawę, do której możemy wykorzystać prawdziwe ciastka albo takie, jak moje - kolorowe, wycięte z grubszego papieru albo pianki.


Wszystkie wrzucamy do słoika, może być podpisany Cookie Jar, i prosimy dzieci, żeby jedno z nich zabrało ciastko. Zadaniem prowadzącego będzie odgadnąć Who stole the cookie from the Cookie Jar :). Dodatkowo możemy podać kolor, którego brakuje.


Spring Box

niedziela, 17 marca 2013 17:22

Ostatnio zima nie odpuszcza, a już chyba wszyscy mają jej dosyć i z niecierpliwością czekają na wiosnę. Ja już się nawet odpowiednio przygotowałam na jej nadejście, jednak śnieg za oknem i wciąż ujemne temperatury trochę krzyżują mi plany... Może tym postem uda się przywołać WIOSNĘ na stałe :).



Fun and games PART 3

sobota, 16 marca 2013 08:44


Przyszło mi do głowy jeszcze kilka zabaw, które możemy wykorzystać na zajęciach (zresztą nie tylko językowych), także nadrabiam i tym razem przedstawiam takie, dzięki którym możemy pobudzić trochę kreatywność dzieciaków, pomysłowość, poćwiczyć słownictwo, a nawet gramatykę ;).


Would you like to be a pilot?

czwartek, 14 marca 2013 04:20

Czyli ostatnio rozmawiamy o zawodach, które wykonują dorośli:


DIY Fishing Game

środa, 13 marca 2013 16:46

Dziś ponownie coś z serii do it yourself (poprzednio był domek, zobacz What's inside the house?). Ten pomysł świetnie sprawdzi się podczas nauki o kolorach lub zwierzętach w każdym języku :).



Themed Stickers

wtorek, 12 marca 2013 15:27

Jak to było już sprawdzane i udowadniane, podobno najskuteczniejsze "nagrody" to te nieregularne i nieoczekiwane :). Ja przez długi czas nie wynagradzałam moich uczniów w ogóle, a przynajmniej nie materialnymi nagrodami (tylko np. dodatkową piosenką albo zabawą) i jakoś dawaliśmy sobie radę ;) - dzieci wcale nie były nieznośne, a i mi jakoś specjalnie tych nagród nie brakowałao. Jednak któregoś razu natknęłam się na MEGA STAMPS - duże flamastry pieczątki z różnymi wzrokami we wszystkich podstawowych kolorach. Na jednym znajdziemy uśmiechnięta buźkę, na innym gwiazkę czy zieloną koniczynkę i to właśnie natchnęło mnie, żeby co jakiś czas dawać dzieciom w ramach motywacji możliwość zdobycia tematycznej naklejki :).  I tak gdy uczyliśmy się o nastrojach można było zdobyć happy face, przy okazji zbliżającego się Valentine's Day - red heart, gdy uczyliśmy się o kształtach - orange star, a na wiosnę już mam przygotowaną green clover :). 



STORYTELLING

poniedziałek, 11 marca 2013 17:11

Czyli jak zainteresować dzieci bajką. Czytanie opowiadań jest świetnym sposobem na powtórkę już poznanego, a nawet wprowadzenie nowego słownictwa czy wyrażeń. Oczywiście poziom trudności musimy dopasować do wieku naszych uczniów, a cały proces poznawania zawartości książeczki wzbogacić o dodatkowe ćwiczenia, aktywności (poza samą historią na zajęcia przynieśmy związane z nią flashcards albo tzw. realia, czyli przedmioty z otoczenia dzieci, które nawiązują do słownictwa w niej występującego).



Fun and games PART 2 (zabawy ruchowe)

niedziela, 10 marca 2013 19:45

Dziś zabawy ruchowe. Ze specjalną decykacją dla Alicji, która właśnie siedzi sobie w ciepłej i słonecznej Tajlandii, gdzie od kilku miesięcy też uczy dzieci języka angielskiego :).

ABRACADABRA


Do tej zabawy wykorzytsuję piosenkę z programu My First English Adventure 1, pod tym właśnie tytułem. Dzieci chodzą po sali, słuchając piosenki, w której pojawiają się dwa kolory: czerwony (red) i niebieski (blue), gdy usłyszą ten pierwszy, niczym zaczarowane, zatrzymują się wszystkie dziewczynki , gdy usłyszą ten drugi - pora na chłopców. Na początku, żeby ułatwić im zadanie (lub jeżeli nie mamy dostępu do tej konkretnej piosenki i chcemy wykorzystać dowolną muzykę) możemy pokazywać dzieciom na zmianę dwa przedmioty, czerowny i niebieski, wymawiając przy tym głośno nazwę danego koloru. Na samym końcu piosenki pojawia się 3 razy wypowiedziane Abracadabra, po usłyszeniu tego zaklęcia wszyscy muszą niezwołocznie wrócić na swoje miejsca. Zabawa nie tylko pomaga utrwalić słownictwo, ale też uczy koncentracji :).



Praca z najmłodszymi

sobota, 9 marca 2013 22:10

Dziś trochę o nauczaniu najmłodszych. Niektórzy proponują zajęcia językowe już dla jednorocznych maluchów. Czy to słuszne czy nie, czy faktycznie ma sens? W tym temacie akurat się nie wypowiem. Ani nie mam w tym doświadczenia, ani nawet nie miałam styczności z tak małymi dziećmi na zajęciach. Najmłodsi w moim przypadku to 3-latki. I na prośbę koleżanki Moniki chętnie przedstawię ogólne zasady, a w przyszłości też jakieś konkretne pomysły, na zajęcia właśnie dla nich :).


What's inside the house?

piątek, 8 marca 2013 11:52

Pora na pierwszy "projekt" :). Ostatnio podczas wizyty w Tigerze (bywam w tym sklepie naprawdę często i zresztą często znajduję coś fajnego :)) wpadłam na całkiem ciekawy pomysł, który możemy wykorzystać na zajęciach z dziećmi w różnym wieku i równie dobrze na zajęciach po polsku.

Co będzie nam potrzebne?
  • Otwierane pudełko w kształcie domku (moje z Tigera przy Rondzie ONZ)
  • Farby (opcjonalnie, ponieważ równie dobrze możemy wykorzystać gotowe, pomalowane pudełko czy puszkę w tym kształcie)
  • Karty przedstawiające pomieszczenia czy "wyposażenie" domu, np.: house


Fun and games PART 1

czwartek, 7 marca 2013 21:46

Czas na post poświęcony niektórym zabawom i grom, które (jak już wiem z doświadczenia) dzieci bardzo lubią i faktycznie się dzięki nim uczą :). Zobaczcie co sama wykorzystuję na zajęciach.



Good morning!

Może na początek krótko o przywitaniach :). Powitalne piosenki dla najmłodszych kręcą się zazwyczaj wokół najprostszego Hello. i to właśnie za prostotę je uwielbiamy! Kiedy jednak nasi uczniowie opanują już to podstawowe powitanie do perfekcji, może warto pomyśleć o nauce tych nieco bardziej "skomplikowanych". Z powodzeniem uczyłam ich ostatnio starsze grupy przedszkolne, zaczynając od wprowadzenia nazw pór dnia (do czego wykorzystałam poniższe flashcards:)



Colours everywhere

środa, 6 marca 2013 16:46

Taka piękna pogoda - słońce, 12 st. C i wiosna w powietrzu naprawdę dodają energii! Jak czytałam na którymś z blogów, które śledzę, chyba jesteśmy na baterie słoneczne, a dzieci to już na pewno! :)

Ta pozytywna aura natchnęła mnie do tego, żeby jeszcze coś dziś napisać. Zresztą pomyślałam, że jak stworzę już kilka wpisów chętnie je komuś udostępnię, np. rodzicom dzieci, które uczę - często pytają mnie co przerabiamy na zajęciach, skąd można wziąć jakieś ciekawe materiały albo jak z dziećmi w domu pracować. Powoli szykuję odpowiedzi na te wszystkie pytania i będę starała się sukcesywnie je zamieszczać :).

Dziś trochę o kolorach.



Let's start! :)


Jak to często mawiamy "zawsze musi być ten pierwszy raz"... Cóż, w przypadku bloga wcale nie musi, jeżeli nigdy nie zdecydujemy się na jego założenie... jeżeli jednak najdzie nas (tak, jak dziś mnie) taka ochota, to pierwszy raz = post jest rzeczą nieuchronną ;).

Zatem do rzeczy. Po co mi blog? Jest ich w sieci mnóstwo, niektóre świetne i bardzo już popularne, inne zaczęte i (szybciej lub wolniej) porzucone... Mam nadzieję, że mój podzieli los raczej tych pierwszych! Choć w dużej mierze chcę go pisać dla samej siebie. Moja głowa jest ostatnio peeeeeeeeeełna pomysłów i zdecydowanie potrzebuję miejsca, w którym mogłabym je ulokować na dłużej. W końcu wiadomo - starość nie radość... i masło też lubię... ;) także lepiej się zabezpieczyć!

O czym blog? Głównie o moich (i zresztą nie tylko) pomysłach i ideach dotyczących pracy z dziećmi, bo tym właśnie się zajmuję, w tym jestem dobra, a może nawet najlepsza - mam tu na myśli tylko i wyłącznie porównanie do MOICH innych umiejętności, bynajmniej nie do innych ludzi. No właśnie... kiedyś myślałam, że nie mam żadnego talentu - rysuję ok, ale żeby nazwać to talentem... no nie bardzo (choć dzieciaki, z którymi pracuję nie raz prawiły mi na ten temat nielada komplementy :)), śpiewam... nie śpiewam :(, mało tego, nie mam słuchu za grosz, także o grze na jakimkolwiek instrumencie też nie ma mowy, sport - lubię, zwłaszcza jazdę na rowerze, trochę też na snowboardzie, poćwiczyć czasem: brzuszki, rozciąganie... te sprawy - też nie odmówię, ale w żadnej dziedzinie wybitna nie jestem. No niestety. Tu akurat mogę pozazdrościć Braciom! Mam ich całych dwóch i obydwaj ze sportem zdecydowanie "za pan brat" :). 

No ale do rzeczy, co ze mną. Otóż jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że i ja coś na kształt talentu posiadam. Pracuję od kilku lat z dziećmi, w przedszkolach, gdzie uczę języka angielskiego, ale też poza nimi, gdzie robię różne inne rzeczy. I tak od kilku lat obserwuję siebie i te dzieci i muszę przyznać, że zadzwiająco szybko i intesywnie do mnie "lgną" (oczywiście nie wszystkie, ale zdecydowana większość), z czego wyciągam prosty wniosek - umiem je jakoś (choć sama do końca nie wiem jak ;)) do swojej osoby przekonać, przyciągnąć, zainteresować moimi lekcjami, rozbawić moimi żartami, zdobyć ich zaufanie i sympatię. I jest to dla mnie niezwykle cenne! Ponieważ po prostu - uwielbiam to, co robię i czuję, że jestem w tym naprwdę dobra.

Właśnie dlatego chętnie podzielę się moją wiedzą, pomysłami, inspiracjami. Dziś zacznę od moich ostatnich zakupów, z których strasznie jestem zadowolona, ale w sumie nie bardzo mam z kim tę radość dzelić... no poza dziećmi oczywiśce, ponieważ te zakupy są właśnie dla nich (chociaż czasem się zastanawiam czy nie bardziej dla mnie :))

1. Fishing game - super, super, super! ślicznie wykonana i idealnie wpasowująca się w temat moich ostatnich zajęć (ocean/sea animals) zabawka, gra, którą zakupiłam w Tigerze przy Rondzie ONZ za całe 20 zł :)




2. Zestawy pluszowych owoców i warzyw (!!!) z ukochanej IKEI *;) po 19.99 zł każdy



*Jeżeli kiedyś będziesz to czytał Frelu, to wielkie dzięki za ten zakup! :)))


Na dziś tyle, bo praca wzywa, ale będę bywać tu częściej, na tyle, na ile tylko czas pozwoli. 

Hava a nice day!